GDZIE ZACZYNA SIĘ MASAKRA?
Amin Rahim -27 lat. Kurd z Iraku. Kiedy miał sześć lat, żołnierze Saddama Husajna zabrali jego ojca. Nigdy więcej go nie zobaczył. Od trzech lat studiuje politologię na Uniwersytecie Warszawskim. Muzułmanin, Wyznawca islamu sunnickiego. Kawaler.
- Przykazania Allaha dzielę na te, których złamanie wiąże się ze szkodzeniem innym ludziom, i te, których złamanie szkodzi samej wierze. Staram się przede wszystkim przestrzegać tych, które mówią o tym, żeby nie szkodzić innym. Na przykład nie zabijaj.
A jeżeli ktoś strasznie cierpi i prosi o śmierć? Spełniając jego życzenie, szkodzimy mu czy pomagamy?
- Ja bym nie potrafił zabić. Nie mogłem zabić nawet psa potrąconego przez samochód. Tylko głowa się ruszała. Odciągnąłem go z jezdni, żeby inny samochód go nie przejechał. Kolega powiedział - co to za życie? I dobił go strzałem.
Człowieka nie potrafiłbym zabić nawet na jego żądanie. W żadnym wypadku.
Kiedyś Prorok prowadził wojnę. Przegrani muzułmanie wycofywali się, a jeden został na pewną śmierć. Prorok powiedział: to nie jest prawdziwy muzułmanin. To, co zrobił, było samobójstwem. Samobójstwo jest zakazane. Bóg decyduje o śmierci. Nie wolno skracać swoich ani nie swoich cierpień.
Jeżeli człowiek cierpi, żyje bez oczu, bez rąk, choruje na raka, to znaczy, że Bóg mu to odda w drugim życiu. Jeśli cierpisz, dostaniesz więcej. Jeśli żyjesz wygodnie, dostaniesz mniej.
A sztuczne przedłużanie życia na siłę?
- Jeżeli człowiek żyje, choćby podtrzymywany przez maszynę, to znaczy, że Bóg tak chce. To On dał ludziom mózg, żeby wymyślili taką maszynę.
Tak mówi religia.
Natomiast mój osobisty pogląd jest taki, że jeżeli człowiek jest w śpiączce, tobym go podtrzymywał przy życiu do momentu, gdy będzie mógł wypowiedzieć swoją wolę. Na wszelki wypadek.
Ale jeżeli człowiek zawczasu wyraził swoją wolę, że nie chce być podtrzymywany, to ja osobiście bym tę jego wolę uszanował.
Albo załóżmy, że utrzymanie takich urządzeń spoczywa na samotnej matce chorego. A matka ma jeszcze czwórkę innych dzieci. One głodują po to, by piąte mogło wegetować. To ja wolę dać czterem osobom normalne życie niż jednej i tak nieprzytomnej. Ja bym odłączał.
Ale podkreślam, to moje osobiste zdanie. Religia na to nie pozwala.
Tomasz Krakowski -36 lat. Z wykształcenia filozof. Pracuje dla gminy żydowskiej w Warszawie. Prowadzi zajęcia edukacyjne na temat judaizmu w Fundacji im. Mojżesza Schorra. Codziennie ze swoim nauczycielem rabinem studiuje kolejne partie Tory i Talmudu. Od pół roku żonaty.
Dobiłby pan konającego psa?
- Tak.
A człowieka, który o to prosi?
- Myślę, że nie. Jest różnica między człowiekiem a zwierzęciem. Człowiek nie jest panem swojego życia i nie on decyduje, kiedy ma się narodzić i umrzeć. Ma obowiązek walczyć o swoje życie, ale ma też obowiązek w wyznaczonym czasie umrzeć. Podłączanie do respiratora, sztuczne odżywianie - coś, co nie leczy, lecz tylko przedłuża egzystencję - tego nie wolno robić.
Źródło: Duży Format