Kamil Swoboda z Katowic Iphone. - Jest suuuper! Działa jak komputer - mówi. Prezent kosztuje około 2 tys. zł. - Nie jestem zwolenniczką tak drogich prezentów, ale trudno też zakazać gościom, by je kupowali - mówi pani Małgorzata, mama Kamila. - Syn się cieszy, a to jest najważniejsze. Żeby jednak nie kusić losu, nie pozwalam mu wynosić iphone'a z domu. Nie chcę, żeby jakiś łobuz napadł na moje dziecko. Poza tym innym dzieciom byłoby przykro, że takiego sprzętu nie mają.
Daniel Pszczoła z Katowic - Największym prezentem - mówi Daniel (na zdjęciu po lewej) - było dla mnie to,
że komunię świętą mogłem przyjąć razem z niepełnosprawnymi braćmi, choć to nie był ich czas. Chorują.
Kuba (w środku) ma 11 lat, ADHD i uczy się w szkole specjalnej. Często się złości, mama wciąż go musi pilnować. Abraham ma lat 13 i autyzm. Nie mówi, razem z mamą porozumiewamy się z nim oczami. Po prostu widzimy, czy jest zadowolony, czy smutny. To jest najgorsze, bo ja bym bardzo chciał, żeby Abraham mówił. Cieszę się, że na komunii byliśmy wszyscy razem. Mamy ładne wspólne zdjęcia. Mama się popłakała, a ksiądz pochwalił, że w tym dniu jesteśmy całą rodziną.
Robert Zaborniak z Mysłowic Mama Roberta przyznaje, że z wyborem prezentu mieli problem. - Dziś dzieci mają praktycznie wszystko. Komórka, odtwarzacz MP3, komputer to norma. Zastanawialiśmy się, co jeszcze Robertowi kupić, bo przecież komunia to czas szczególny. Ponieważ mogliśmy sobie pozwolić na spory wydatek, zdecydowaliśmy się na quada - mówi.
Paulina Kańtoch z Będzina Od cioci dostała na komunię wymarzonego pieska. - Jej radość nas wzruszyła. Nie mogła dostać lepszego prezentu, żaden przedmiot nie zastąpi uczuć. Jestem tradycjonalistką, więc nie chciałam, by dzień komunii był dla córki czymś w rodzaju pierwszego bankietu. Jest jedynaczką, więc całą swoją energię będzie teraz wkładać w zajmowanie się Sisi - śmieje się mama.
Julia Borówka z Chorzowa Dostała od rodziców elektroniczne pianino. - Moi rodzice są radcami prawnymi, ale mama uwielbia muzykę i często
gra nam w domu.
Julia uważa, że jej komunia była wyjątkowa nie tylko ze względu na prezent. - Dzieci były tak samo ubrane, różniły się tylko butami, a dziewczynki wianuszkami. To było miłe, bo żadna nie miała nieładnej sukienki.
Natalia Nowak z Sosnowca
Najbardziej ucieszyły ją pieniądze. Dzięki nim będzie mogła pojechać do Disneylandu pod Paryżem. - W życiu ważne są wspomnienia - mówią rodzice. - Natalka będzie mogła spędzić czas z przyjaciółką, z rodziną, będzie miała co wspominać, a nie tylko wyliczać, że dostała np. komórkę czy MP4. Dobrze, że w Polsce nastały wreszcie czasy, że ludzie mogą sobie na takie prezenty pozwolić.