Słowa sowieckiego przywódcy zapisane są w protokołach, które odnaleźli niemieccy i rosyjscy historycy. Znalezisko ma wielkie znaczenie, bo do tej pory nie było jasne, kto - w Moskwie lub Berlinie - kazał podzielić stolicę Niemiec.
Teraz już wiemy, że 1 sierpnia 1961 r., tuż po szczycie Układu Warszawskiego w Moskwie, sekretarz generalny KPZR Nikita Chruszczow zadzwonił do Waltera Ulbrichta, szefa partii komunistycznej w NRD i rządcy wschodnich Niemiec. Z NRD przez zachodnie sektory Berlina uciekały wtedy tysiące Niemców. W lipcu '61 liczba uciekinierów wyniosła rekordowe 30 tys. osób.
Gospodarka NRD znalazła się w opłakanym stanie, brakowało żywności, a autorytet państwa sięgnął dna. Chruszczow i Ulbricht mówili o tym bez ogródek przez dwie i pół godziny. Gdy padło hasło odcięcia Berlina Zachodniego, Chruszczow wypalił: - Dajemy wam tydzień, dwa.
Ulbricht nie oponował. - Musimy wykorzystać napięcia z Zachodem, by otoczyć Berlin żelaznym pierścieniem - mówił Chruszczow. - Łatwo to wyjaśnimy: grozi nam się przecież wojną i nie chcemy, by nam ktoś podrzucał szpiegów.
Niemcy zrozumieją to wyjaśnienie - instruował radziecki przywódca.
Zapowiadał też, że radzieckie wojska zajmą pozycje nad granicą z RFN, tuż za jednostkami wschodnioniemieckimi. - Zrobimy to w tak tajny sposób, że Zachód się o tym nie dowie - zapowiadał. Dwa tygodnie później, w nocy z 12 na 13 sierpnia 1961 r., enerdowscy pogranicznicy zaczęli wznosić w Berlinie mur.
Rozmowę Sowieci spisali na 19 stronach. Po upadku ZSRR akta ukryto w archiwum prezydenta Rosji. Ostatnio akta przeniesiono do praktycznie niedostępnego dla historyków Państwowego Archiwum Historii Najnowszej. Matthiasowi Uhlowi z moskiewskiego Niemieckiego Instytutu Historycznego udało się jednak dokumenty obejrzeć, a ich zawartość opisać w "Die Zeit".
Jak pisze Uhl, przez 48 lat istnienia Muru historycy nie byli wstanie ustalić, czy budowa była pomysłem Ulbrichta i jego późniejszego następcy Ericha Honeckera, czy też decyzję podjęła Moskwa. Według jednej z wersji przywódca NRD celowo dążył do budowy muru i związanego z tym kryzysu międzynarodowego, by umocnić swą pozycję i zmusić Kreml, by słał do NRD większą pomoc. Odkrycia Uhla wskazują na to, że do izolacji Berlina Zachodniego palił się sowiecki gensek.
Ulbricht na budowę muru był przygotowany - plany przygotował już wcześniej Honecker. Komuniści wiedzieli, które z wschodnioberlińskich domów mają wyjścia na zachodnią stronę - wyjścia te trzeba było zamurować. We wschodnim Berlinie zgromadzono już drut kolczasty, którym zablokowane miały zostać drogi.
Uhl twierdzi, że sposób, w jaki Chruszczow nakazał budowę muru, przyczynił się do jego zguby. Chruszczowa nie interesowało, co o jego pomyśle myśli sowiecka dyplomacja, ani, że łamie w ten sposób międzynarodowe porozumienia. - Był gotów nawet na wojnę z Zachodem. M.in. dlatego jego koledzy trzy lata później odsunęli go od władzy - pisze niemiecki historyk.