http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Biały Dom wzywa Chiny do publikacji nazwisk ofiar na placu Tiananmen

tobi
2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-04 11:08

- Chiny, które zmierzają ku zajęciu należnego im miejsca na scenie międzynarodowej, powinny przejrzeć mroczne zdarzenia ze swej przeszłości - ogłosiła sekretarz stanu USA Hillary Clinton.

Dwa niepublikowane
wcześniej zdjęcia wykonane przez
polskich turystów 3 czerwca 1989 r.
w pobliżu placu Tiananmen,
na kilka godzin przed masakrą.
Danuta Koperska-Puskarz i Janusz
Puskarz właśnie rozpoczynali podróż
po Chinach. - To było dziwne, bo ludzie
nieuczestniczący w proteście toczyli
obok niego normalne, codzienne życie
- mówi pani Danuta
Fot. DANUTA KOPERSKA-PUSKARZ I JANUSZ PUSKARZ
Dwa niepublikowane wcześniej zdjęcia wykonane przez polskich turystów 3...
Dwadzieścia lat temu, w nocy z 3 na 4 czerwca 1989 r., czołgi i wozy pancerne wjechały na pekiński Plac Bramy Niebiańskiego Spokoju - Tiananmen, gdzie przez siedem tygodni demonstrowały tysiące chińskich studentów, domagających się demokratyzacji. Ówczesne władze Pekinu przyznały, że zginęło 200 demonstrantów. Jednak niezależne szacunki mówiła o ok. dwóch tysiącach zabitych.

- Chiny powinny dokonać publicznego rozliczenia w kwestii zabitych, zatrzymanych, zaginionych. To pomogłoby wyciągnąć wnioski z przeszłości i miałoby uzdrawiające działanie - oświadczyła Hillary Clinton. Jej deklaracja wywołała ogromne niezadowolenie wśród chińskich władz. Chiński MSZ oskarżył ją o nawiązywania do oszczerczych relacji z wydarzeń na Tiananmen. O rozliczenie się z tragedii apelował też dzisiaj Dalajlama.

Chińskie władze robią wszystko, aby nie dopuścić do jakichkolwiek form upamiętnia masakry w Pekinie - plac Tiananmen jest otoczony przez policję i służby specjalne. Część chińskich dysydentów twierdzi, że środki prewencyjne podjęto też w Hongkongu, któremu Pekin formalnie gwarantuje pełną swobodę słowa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':