http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie ma wolności bez radości

Piotr Pacewicz, Gazeta Wyborcza, Piotr Najsztub, Przekrój
2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-03 23:03

Dziś wieczorem wzniesiemy toast za wolność w 20. urodziny polskiej demokracji

Wznieś toast za 20-lecie Wolnej Polski
Wznieś toast za 20-lecie Wolnej Polski
Kto?

Każdy wielbiciel wolności.

Jeśli więc ją lubisz, kochasz, jeśli nie możesz bez niej żyć. Zwłaszcza jeśli za nią kiedyś tęskniłeś. Jeśli coś dla niej zrobiłeś, kiedy jej nie było. Jeśli oddawałeś jej hołd jak domowemu bóstwu, wznosząc za nią toasty tak, by nie słyszeli sąsiedzi.

Nawet jeśli - z racji przywileju młodości - jest dla ciebie oczywista jak autobus czy komórka.

Gdzie?

To nie jest aż tak ważne, byle znaleźć się wśród ludzi.

Na Wyborcza.pl jest kilkaset propozycji toastów - od wielkich imprez w centrach miast, galeriach handlowych i teatrach, na pokładach samolotów LOT-u, aż po inicjatywy właścicieli knajp i pubów. A może przyjmiesz zaproszenie od Danuty Kuroń i przyjdziesz pod okno Jacka na warszawskim Żoliborzu?

Możesz też sam zorganizować toast. Masz przecież sąsiadów, znajomych, dawnych kolegów (od czego jest portal Nasza-klasa.pl?), są też rodzice kolegów twoich dzieci. Trzeba tylko ustalić, gdzie się spotkacie. Wyjdźcie razem na ulicę, plac, rynek albo wznieście toast z rodziną w domu. Przebierzcie się, wymyślcie scenografię, rekwizyty.

Ważne, byś nie była w takiej chwili sama, byś miał z kim zaśpiewać "Sto lat".

Czym?

Niekoniecznie szampanem, może być piwo, sok, woda, zwłaszcza że będą też dzieci.

Jak?

Toast i "Sto lat" - reszta zależy od waszej inwencji. Toast to może być proste "na zdrowie". Ale możecie się chyba postarać? Może dobrze by zabrzmiało "Nie ma wolności, bez radości"?

Im więcej toastów, tym lepiej. Pośmiejcie się z komuny, powspominajcie, ponarzekajcie, porozmawiajcie o wolności.

O której?

Między 20 a 20.20. Bo wtedy zrobisz to z tysiącami ludzi w całym (wolnym) kraju.

PS I jeszcze miły drobiazg. Zrób zdjęcie swego toastu, pokaż nam, gdzie, z kim i jak piłeś zdrowie wolności. Wystarczy, że wejdziesz na <a class=c1n href="http://wyborcza.pl/0,99537.html">wyborcza.pl/pocztowka</a>. Cała Polska to zobaczy, najlepsze zdjęcia wydrukujemy w „Gazecie”.

Za co wzniosę toast?

Timothy Garton Ash, brytyjski historyk:

Wznoszę toast za następną rewolucję przy okrągłym stole, w jakimś kraju, który jeszcze nie jest wolny..

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':