http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prymitywny antykomunizm czeskiej telewizji

Luboš Palata, Praga
2009-06-04, ostatnia aktualizacja 2009-06-03 17:38

Czescy komuniści protestują przeciwko nadawaniu przez telewizję publiczną serialu o stalinizmie. Twierdzą, że to zagranie nie fair i że przez ten film będą mieli gorszy wynik w eurowyborach

Praga
Fot. Petr David Josek / AP
Praga
Z okazji 59. rocznicy procesu Milady Horakovej Telewizja Czeska rozpoczęła emisję 10-odcinkowego serialu zrobionego na podstawie niedawno odnalezionych dokumentów Służby Bezpieczeństwa.

Vojtech Filip, przewodniczący Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCM), twierdzi, że serial ma wpływ na kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego i chce, by emisja została przesunięta na po wyborach. W liście do prezesa telewizji pisze: "Telewizja Czeska jest telewizją publiczną, a jej propozycje programowe powinny być obiektywne i wyważone. Program, który chcecie Państwo emitować, biorąc pod uwagę różne związane z nim zapowiedzi, z największym prawdopodobieństwem obiektywny nie jest".

Zdaniem lidera komunistów Telewizja Czeska choruje na "prymitywny antykomunizm". I domaga się, aby wyemitowała przykładowo obiektywny program o "niezgodnym z konstytucją podziale Czechosłowacji" przez współczesnie partie demokratyczne. Albo o prywatyzacji przeprowadzonej w latach 90.

Film, o którym mowa, po raz pierwszy ujawnia kulisy procesu. Oskarżonych zmuszano do odpowiadania na pytania w wyuczony sposób i przyznawania się do rzekomych przestępstw.

"Nie widzę w tym żadnego braku równowagi. Proces przebiegał tak, jak przebiegał. A film kręciliśmy na podstawie stenogramu, co wydaje się najlepszym z możliwych źródłem" - powiedział "Lidovym Novinom" scenarzysta "Procesu H." Martin Vadas. Odnosząc się do krytykowanego przez komunistów czasu emisji, mówi tak: "Jakie zakłócenie kampanii wyborczej? Myślę, że kampanię zakłócił Gottwald (pierwszy komunistyczny prezydent), kiedy zainscenizował proces w czerwcu. Telewizja emituje serial z okazji 59. rocznicy procesu".

Proces posłanki ludowców Milady Horakovej był jednym z najstraszniejszych wielkich procesów pierwszych lat stalinizmu. Na podstawie wymyślonego aktu oskarżenia Horakova wraz z kilkoma osobami z jej kręgów została skazana na śmierć za "dywersyjny spisek przeciw republice", a wielu pozostałych - na długoletnie więzienie. Horakova, więziona już przez nazistów, była w Czechosłowacji jedyną kobietą skazaną i straconą w wyniku procesu politycznego. Wspaniale zachowywała się przed sądem i nie wypełniała rozkazów tajnej policji i prokuratora.

Zdaniem historyka Petra Zidka Vadasowi i jego zespołowi udało się stworzyć "jeden z najważniejszych historycznych cykli dokumentalnych powstałych po roku 1989 r".

Próba wstrzymania emisji serialu nie jest pierwszą tego rodzaju. Jakiś czas temu komuniści domagali się w ministerstwie edukacji zmian w podręcznikach historii, które rzekomo przedstawiają okres komunizmu w zbyt czarnych barwach i zwracają zbyt mało uwagi na pozytywne aspekty takie jak pełne zatrudnienie czy opieka socjalna państwa.

Dzisiejsi komuniści czescy niewiele różnią się od komunistów czechosłowackich sprzed 1989 r. i nigdy w pełni nie zdystansowali się od okresu stalinizmu czy tzw. normalizacji po sierpniowej inwazji w 1968 r. W wyborach mogą liczyć na maksimum 15- proc. poparcie, a większość ich elektoratu to emeryci.

Szef Czeskiej Partii Socjalnej Demokracji Ji i Paroubek, która obok Obywatelskiej Partii Demokratycznej jest największą partią, zamierza po wyborach współpracować z komunistami. Twierdzi, że woli współpracę z nimi niż z Obywatelskimi Demokratami ekspremiera Mirka Topolanka.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':