W wielkim eurosondażu "Gazety" dziś kolejne trzy okręgi: Podkarpacie, Śląsk oraz Małopolska i Świętokrzyskie. Do wyborów do Parlamentu Europejskiego jeszcze tylko cztery dni.
Podkarpacie - PO wygrywa, Krzaklewski przegrywa Ten region to matecznik PiS, Platforma kolekcjonowała tu porażki we wszystkich wyborach - europarlamentarnych, sejmowych, samorządowych i rok temu w uzupełniających do Senatu. By przerwać tę serię, PO oddała niespodziewanie jedynkę na liście Marianowi Krzaklewskiemu, byłemu liderowi AWS.
Lokalni działacze wzniecili krótki bunt. - Ta postać nie zapisała się złotymi zgłoskami. Zgody na tę kandydaturę być nie może - mówiła posłanka Elżbieta Łukacijewska, przesunięta na drugie miejsce na liście PO.
- Krzaklewski to katastrofa dla naszej formacji na Podkarpaciu - dodawał poseł Tomasz Kulesza.
Zamiast katastrofy jest niespodzianka - w sondażu "Gazety" PO ma 47 proc., a PiS - 38 proc. Na 6 proc. może liczyć
SLD-UP, a
PSL na 4 proc.
- O Boże! Gdyby udało się osiągnąć tyle w wyborach, to byłoby coś wspaniałego, uwieńczenie naszej ośmioletniej pracy. Ale będzie trudno - mówi dziś Łukacijewska.
Może mieć powody do zadowolenia, bo to ona wygrywa na razie rywalizację w PO. Zbiera 22 proc. głosów wyborców Platformy, Krzaklewski - 19 proc.
Czyżby Krzaklewski pomagał partii, ale miał kłopoty ze zdobyciem mandatu? Krzaklewski: - Przy takim poparciu otwiera się szansa na dwa mandaty dla PO. Liczę też na niezdecydowanych. Oni zazwyczaj stawiają na jedynkę.
W elektoratach PO i PiS jest po 41 proc. niezdecydowanych, którego kandydata poprzeć.
Platformie zależy na Podkarpaciu tak bardzo, że niemal co dzień odwiedza je ktoś z rządu. W weekend był premier Donald Tusk. W poniedziałek minister infrastruktury Cezary Grabarczyk przywiózł obietnicę, że autostrada do granicy z Ukrainą zostanie wybudowana. Wczoraj do Stalowej Woli przyjechał Tusk i zapewniał o pomocy rządowej dla huty.
Będzie też wicepremier i szef
MSWiA Grzegorz Schetyna, a warto przypomnieć, że Rzeszów liczy na to, że od nowego roku znów się powiększy. I że będzie miał obwodnicę północną. Być może dlatego związany z lewicą prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc poparł Łukacijewską z PO, a nie Martę Niewczas z SLD-UP.

PiS walczy. We wtorek do Mielca przyjeżdża prezes Jarosław Kaczyński. Lider listy PiS Tomasz Poręba: - Zostały trzy dni. Zrobimy wszystko, aby wygrać.
Kraków - Ziobro superstar, ale sam PiS wystawił na pierwszym miejscu swojego najpopularniejszego dziś polityka, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. I może on liczyć na 20 proc. wszystkich głosów w okręgu, ponad dwie trzecie tego, co cała lista PiS. Nie zaistniał drugi na liście poseł Paweł Kowal, na którego chce zagłosować 2 proc. sympatyków PiS.
- Spodziewaliśmy się przewagi Zbyszka. Ale nie aż takiej! Drugi mandat dla kogoś od nas będzie kwestią przypadku - powiedział nam jeden z kandydatów. 19 proc. wyborców PiS jest wciąż niezdecydowanych.
Platforma nie ma takiego lidera jak Ziobro. Jedynka na liście, Róża Thun, może liczyć na 22 proc. zwolenników PO i to - mówią politycy Platformy - wystarczy, by zdobyć mandat.
- Walka o drugi pewnie rozegra się między Kielcami a Krakowem, czyli Konstantym Miodowiczem [kandydat PO ze Świętokrzyskiego] a mną - przyznaje europoseł Bogusław Sonik, którego partia wystawiła na trzecim miejscu. Prawie połowa sympatyków PO waha się, którego kandydata poprzeć.