http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Balcerowicz: Polską gospodarkę uratowało zacofanie

ia, pap
2009-05-30, ostatnia aktualizacja 2009-05-30 15:48

Leszek Balcerowicz uważa, że Polska może być jedynym krajem w Europie, który nie doświadczy recesji w czasie kryzysu gospodarczego

Prof. Leszek Balcerowicz
Fot. Łukasz Giza/AG
Prof. Leszek Balcerowicz
Zdaniem byłego wicepremiera i byłego prezesa NBP specyfika polskiej sytuacji powoduje, że spowolnienie dotknie nasz kraj w mniejszym stopniu niż inne państwa.

Profesor Balcerowicz podkreślił, że w polskiej gospodarce handel zagraniczny odgrywa mniejszą rolę niż w gospodarkach mniejszych krajów. Ponadto wzrost kredytu, zwłaszcza mieszkaniowego, był w Polsce ostatnio wolniejszy niż na przykład w krajach bałtyckich. Z kolei polska polityka fiskalna była w minionych latach bardziej umiarkowana niż na przykład na Węgrzech, gdzie - jak ocenił by wicepremier - "budżetowe pobudzanie gospodarki doprowadziło do katastrofy".

Ponadto - jak podkreśla Leszek Balcerowicz - Polska, podobnie jak inne kraje Europy Środkowej, nie jest zaangażowana w inwestycje w amerykańskie papiery wartościowe. - Nasz region wykazał się zdrowym zacofaniem i dzięki temu nie ucierpiał - powiedział profesor Balcerowicz, który uczestniczył w Berlinie w dyskusji poświęconej transformacji w krajach byłego Bloku Wschodniego i wyzwaniom w obliczu kryzysu gospodarczego.

B. prezes NBP przestrzegał, by nie skupiać się na najbliższym okresie. - Historycznym zadaniem jest to, by polska szybko dochodziła do poziomu Zachodu - powiedział. Warunkiem osiągnięcia tego celu jest dokończenie kilku reform: uzdrowienie finansów państwa, zmiana złego prawa, dokończenie prywatyzacji, usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, modernizacja uniwersytetów. - To wszystko do zrobienia przy odpowiedniej mobilizacji opinii publicznej - ocenił Balcerowicz.

Sceptycznie wypowiedział się natomiast o wielomiliardowych pakietach antykryzysowych, przyjmowanych przez niektóre kraje. - Należy zadać sobie pytanie, czy można sobie na to pozwolić i ile nas to kosztuje - zaznaczył.

W ocenie uczestników sobotniej debaty, mieszkańcy uboższych wschodnich landów Niemiec oraz krajów dawnego bloku komunistycznego lepiej poradzą sobie z przetrwaniem kryzysu gospodarczego niż bogaty Zachód.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 185 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos