W nowej siedzibie hospicjum Cordis w Katowicach powstanie sala doświadczania świata. W sfinansowaniu jej wyposażenia pomogą "Gazeta" i Toyota. Dźwięk, kolumny wodne i fototapeta, która pod wpływem światła daje wrażenie przestrzeni. - Budzenie w dzieciach ciekawości warte jest każdych pieniędzy - mówi psycholog Maja Jeżewska z Cordis.
35 hospicjów w Polsce troszczy się o ponad 700 dzieci. Zwykle pielęgniarki i wolontariuszki przychodzą do ich mieszkań. - Stajemy na rzęsach, żeby dziecko do końca było u siebie - mówią Barbara Kuczek i Elżbieta Lekston-Żyłka z Cordis. Tak jak Krzyś, któremu tata na kiju od miotły przymocował do wózka kroplówki, żeby mógł być cały czas tam, gdzie mama.
Ale wtedy, gdy w domach nie ma toalety, ogrzewania albo rodzice nie potrafią lub boją się opiekować dzieckiem, proponuje im się oddział stacjonarny.
Cordis ma trzy pokoje dziecięce. Ciasne, ale w każdym mieszczą się dwa łóżka - to drugie dla rodziców.
Opiekunka Justyna Szczot komponuje w hospicjum kanapki. Musi być szczypiorek, rzodkiewka, kolorowo, by zachęcić do jedzenia. Catering, choć tańszy, nie sprawdziłby się, bo jedno dziecko ma ochotę na kotleta, drugie na roladę.
Paweł zamieszkał tu, gdy miał 10 lat. Dziwił się, że w hospicjum może jeść frytki. A tu dozwolone są: chipsy, cola, wycieczka w góry... Uwielbiał sam gotować. Obok łóżka miał kuchenkę elektryczną i w czepku kucharza wydawał dyspozycje. Umarł przy siostrze, starszej o dwa lata, która zajmowała się nim jak matka.
Akcja "Gazety" i Toyoty
1 czerwca obłożymy "Gazetę" okładką z reklamą Toyoty. 98 osieroconych dzieci pojedzie na obóz żeglarsko - kajakarski na Pojezierzu Iławskim. Wyjazd opłacają Agora S.A. wydawca "Gazety", Toyota i Fundacja Hospicyjna. W akcji pomagamy też Społecznemu Towarzystwu "
Hospicjum Cordis" w Mysłowicach