Natomiast z punktu widzenia prawnego regulacje dotyczące granic po traktacie 2 plus 4 z 1990 r. są jednoznaczne, i to oświadczenie ich nie podważa. Sugerowanie, że w tym dokumencie chodzi o spór terytorialny, jest niepoważne.
Także sprawa roszczeń wysiedlonych w wyniku decyzji konferencji poczdamskiej z 1945 r. jest jednoznaczna. Rząd niemiecki orzekł, że takich roszczeń nie popiera, a ponadto mamy orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 października 2008 r., które te roszczenia oddala.
Zupełnym nieporozumieniem są próby zestawiania roszczeń osób wysiedlonych w wyniku ustaleń konferencji poczdamskiej i osób, które opuściły Polskę w latach 60., 70. czy 80. To często są nadal obywatele polscy i ich sprawy reguluje prawo polskie. Tu zaniedbania wynikły po polskiej stronie i polskie państwo próbuje je naprawiać. Jak np. w sprawie
Agnes Travny.
Profesor prawa międzynarodowego, członek delegacji negocjującej traktaty polsko-niemieckie 1990-92, b. ambasador w Wiedniu