Nieustająco przypominamy: 4 czerwca między 20 a 20.20, w 20. rocznicę wyborów w 1989 r., wypijmy zdrowie wolności i zaśpiewajmy jej "Sto lat". Pomysł, rzucony przez Piotra Pacewicza z "Gazety" i Piotra Najsztuba z "Przekroju", przyjął się już w ponad 300 miejscach: knajpach, ale też w zakładzie fryzjerskim, szkole językowej, na zlocie motocyklistów...
Toast może być bezalkoholowy, ale co będzie, gdy na ulicy wychylimy kieliszek czegoś z procentami? Jak zareagują strażnicy miejscy?
- Czy wolno wrzucać śmieci do rzeki? Nie. A oblewać wodą ludzi na ulicy? Też nie. Ale za topienie marzanny i śmigus-dyngus nikt ludzi nie ściga, bo to tradycje dopuszczone obyczajem - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskiej straży miejskiej. I dodaje: - 4 czerwca to dzień szczególny. Toast tego dnia jest jak najbardziej uprawniony, przecież to co innego niż picie piwa z puszki na trawniku.
Uwaga! Dwie ważne sprawy.
Pierwsza: toast to także gatunek literacki. Przyślijcie propozycje waszych toastów do środy, 3 czerwca. Najlepsze zostaną opublikowane w "Gazecie". Piszcie na: wojciech.krupa@agora.pl.
Sprawa druga: czekamy też na zdjęcia z toastu. Najlepsze pokażemy w "Dużym Formacie", a ich autorzy mogą zostać nagrodzeni. Wszystkie zdjęcia zamieścimy na na www.wyborcza.pl/pocztowka.
Lista miejsc z toastem na www.wyborcza.pl/toast. Wciąż zapraszamy chętnych do zorganizowania toastu - piszcie e-maile, dzwońcie. Szczegóły na lokalnych stronach "Gazety". Na pytania i uwagi czeka nasz dział akcji społecznych: tel. 022 555 42 88, e-mail: wojciech.krupa@agora.pl.
Źródło: Gazeta Wyborcza