http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS wypędza PO od chadeków

kid, PAP
2009-05-27, ostatnia aktualizacja 2009-05-27 02:02

Polska i niemiecka wyborcza demagogia spotkały się nad Odrą - mówi niemiecki publicysta Gunter Hoffman o zamieszaniu po odezwie niemieckich chadeków o potrzebie "międzynarodowego potępienia wypędzeń".

Jarosław Kaczyński
Fot. Krzysztof Gutkowski / AG
Jarosław Kaczyński
Niemieckie partie CDU i bawarska CSU przyjęły w poniedziałek odezwę przed wyborami do europarlamentu. Domagają się wstrzymania rozszerzenia UE oraz "międzynarodowego potępienia wypędzeń". W odezwie czytamy też: "Wszystkie wypędzenia muszą zostać międzynarodowo potępione, a pogwałcone prawa uznane".

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj w Szczecinie, że to "w gruncie rzeczy zakwestionowaniem wyniku II wojny światowej, zakwestionowaniem granic". I że Polska może znaleźć się pod naciskiem, żeby "potępiła samą siebie za to, że Niemcy wywołali wojnę i że miała takie skutki, jakie miała".

Zaatakował rządy PO. - Należy za to podziękować autorom polityki brzydkiej panny bez posagu - mówił Kaczyński, przypominając słynne słowa prof. Władysława Bartoszewskiego.

Nawiązał do spotu PO, w którym na mapie Polski przez pomyłkę nie zaznaczono Świnoujścia. - Oczekujemy, żeby PO zapowiedziała, że nie będzie w Europejskiej Partii Ludowej [są w niej także niemieccy chadecy]. Jeśli PO jest polską partią, to dzisiaj jeszcze usłyszymy oświadczenie, że nie będą w EPL - dodał.

Kaczyński nie wspomniał nic o PSL, które też należy do EPL.

- Informuję pana Jarosława Kaczyńskiego, że PO jest polską partią - odpowiedział kilka godzin później premier Donald Tusk. Propozycję wystąpienia z EPL uznał za "nieprzyzwoitą".

Premier ocenił, że "sformułowania płynące ze strony niektórych środowisk w Niemczech mogą budzić pewien niesmak". I przypomniał stanowisko polskiego rządu: - Wypędzenia po II wojnie światowej były czymś okrutnym, Polacy tego doświadczyli w skali wyjątkowej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie zaakceptować takich zdarzeń jak przesiedlanie milionów ludzi z ich rodzinnych domów.

Natomiast my Polacy i polski rząd podkreślamy, że znani są ci, którzy są odpowiedzialni za to, co się stało po roku 1945: Niemcy są za to odpowiedzialni, Adolf Hitler, naziści, państwo niemieckie, III Rzesza - mówił.

- To temat wyborczy. Umrze śmiercią naturalną już 8 czerwca - mówił w Berlinie marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Europoseł PO Jacek Protasiewicz zapowiedział, że Platforma zwróci uwagę CDU i CSU na niestosowność niektórych sformułowań w odezwie.



dla Gazety

Gunter Hofmann

publicysta tygodnika "Die Zeit"

To kampania wyborcza podniesiona do kwadratu. U nas i u was. Nasza bawarska chadecja od lat szermuje tego typu sformułowaniami, którymi chce przypodobać się wypędzonym, a w zasadzie ich potomkom. Trzydzieści lat temu mówiono o nowych granicach, potem gdy sprawę wyjaśniono i Zjednoczone Niemcy uznały granicę na Odrze i Nysie, zaczęła się debata o Centrum Wypędzonych. Teraz chadecy mówią o potępianiu wypędzeń.

Mam żal do kanclerz Merkel, że dopuściła, by ta sprawa wyszła na wierzch. Czy ktoś w Niemczech myśli o w ogóle konsekwencjach tego typu działania? Z drugiej strony twierdzenie, że Niemcy dążą do rewizji granic to również bzdura.

***

W tle tego zamieszania ciąg dalszy afery po publikacji w ub. tygodniu w "Spieglu". Poseł Zbigniew Girzyński (PiS) zapowiedział pozew "za zniewagę narodu polskiego" przeciw autorce tekstu o europejskich wspólnikach nazistów podczas Holocaustu.







Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':