http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruscy rodzice zapłacą za więzienie dla nieletnich

Andrzej Poczobut, Grodno
2009-05-26, ostatnia aktualizacja 2009-05-25 15:52

Rodzice nieletnich przestępców będą musieli opłacić koszty ich pobytu w więzieniu - zapowiedział białoruski prokurator generalny Grigorij Wasilewicz. Ma to być dodatkowa kara za to, "że nie zajmowali się wychowaniem swych dzieci".

Witebsk. Uliczka w stronę ratusza
Fot. Aleksandra Zielińska
Witebsk. Uliczka w stronę ratusza
SERWISY
Wasilewicz w wywiadzie dla agencji Interfax zapowiedział, że w najbliższym czasie projekt odpowiednich zmian w ustawodawstwie ma trafić do parlamentu.

Na terenie Białorusi są dwa zakłady karne dla niepełnoletnich przestępców w wieku od 14 do 18 lat - w Witebsku i w Mohylewie. Obecnie przebywa w nich kilkaset osób. Według prokuratury generalnej utrzymanie jednego z nich kosztuje budżet państwa miesięcznie 440 tys. białoruskich rubli, czyli ok. 160 dol (średnia pensja to ok. 800 tys. rubli, czyli ok. 300 dol.).

- To opłata za jedzenie, naukę zawodu, ubranie, pensje strażników i wychowawców - powiedział "Gazecie" Walery Lewonewski, były więzień polityczny.

- To, że dziecko popełniło przestępstwo, nie jest tylko winą rodziców. Jest jeszcze szkoła, która też zajmuje się wychowaniem. Nie można z niej całkowicie zdejmować odpowiedzialności - stwierdził Gary Paganiajła z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego. Przypomniał, że więzienia są utrzymywane z podatków i wszyscy - w tym rodzice niepełnoletnich przestępców - finansują w ten sposób działalność zakładów karnych.

O przyczynach, które wymuszają na białoruskich władzach szukanie dodatkowych dochodów budżetu, jest pogarszająca się sytuacja gospodarcza. Wcześniej władze wprowadziły dla tych rodziców, którym odebrano prawa rodzicielskie, obowiązek opłacania kosztów pobytu dzieci w sierocińcach.

- Te działania nie przyniosły szczególnych efektów, bo np. patologiczne rodziny po prostu nie mają pieniędzy nawet na własne utrzymanie - powiedział nam ekonomista Leanid Złotnikau.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':