Czy Dania to burdel Europy? - Może nie całej, bo są jeszcze inne kraje w Europie, gdzie prostytucja jest legalna, ale z pewnością burdel Północy. Odkąd
Szwecja i
Norwegia zakazały prostytucji, tamtejsi panowie ciągną do Danii jak pszczoły do miodu. Nigdzie w Skandynawii nie ma takiej swobody korzystania z domów publicznych jak w Danii. Prostytutek jest u nas do wyboru, do koloru. Każdy może znaleźć coś dla siebie. W jednym z wysokonakładowych duńskich tabloidów codziennie jest pięć, sześć stron ogłoszeń o usługach seksualnych. Klient dostaje ofertę razem z cennikiem usług.
Dlaczego duński rząd nie walczy z prostytucją? - Bo nasi politycy uważają, że każdy człowiek ma prawo do swobody, dobrego samopoczucia i zadowolenia z życia. Jeśli niektórzy mogą to osiągnąć jedynie w burdelu, powinniśmy być dla nich wyrozumiali - mówią. Precz z konwenansami, ograniczeniami i zakazami!
Politycy też korzystają z usług prostytutek, więc trudno oczekiwać, że nagle zmienią front i cały ten seksprzemysł uznają za niemoralny i niegodny nas, Duńczyków.
Poza tym nikomu nie przyjdzie do głowy pomagać prostytutkom, bo zdaniem naszego establishmentu te kobiety robią to, co potrafią najlepiej. Politycy nie walczą z prostytucją, bo taka walka nie niesie żadnych korzyści politycznych - prostytutki i alfonsi rzadko chodzą głosować, a i splendor z takiego działania mizerny.
Jakiś czas temu nakręciłem film o rumuńskiej 16-latce przemocą zmuszanej do prostytucji. Kupiłem ją na własność za 1,5 tys. euro. Alfons, który mi ją sprzedał, powiedział: "Możesz z nią zrobić, co zechcesz. Jest twoja". Moja prowokacja miała udowodnić, że w cywilizowanej Europie w biały dzień odbywa się handel żywym towarem.
Film wyemitowała duńska telewizja. Po projekcji odbyła się dyskusja w studiu. Jednym z zaproszonych gości była duńska minister sprawiedliwości. Bardzo się wzruszyła, oglądając mój reportaż, nawet łza pociekła jej po policzku, ale na pytanie, co zrobić z prostytucją w Danii, odpowiedziała: "Nic. To najstarsza kobieca profesja". Minister sprawiedliwości nie zauważyła, że rumuńska nastolatka została prostytutką z przymusu, a nie z wyboru. Szczycimy się, że niemal z mieczem w dłoni walczymy o prawa człowieka, a z drugiej strony pozwalamy, by na ulicach naszych miast prostytuowały się kobiety, które nie mają żadnych praw.
Co zrobiłeś ze "swoją" rumuńską prostytutką? - Namówiłem ją, by zgłosiła się na policję i o wszystkim opowiedziała. Pomogłem jej znaleźć schronienie w azylu dla kobiet, ale jej alfons szybko się dowiedział, gdzie się ukrywa. Wyciągnął ją ze schroniska i ponownie zmusił do wyjścia na ulicę. Dopiero gdy dziewczyna postraszyła swego oprawcę, że wkrótce razem z innymi europejskimi dziennikarzami przyjadę jej pomóc, dał jej spokój. Dziewczyna znalazła pracę jako recepcjonistka w hotelu, poznała chłopaka, wyszła za niego za mąż.
Czy prawdą jest, że niepełnosprawni dostają dofinansowanie z gminy, jeśli przyjdzie im ochota na seks z prostytutką? - Kryzys wymusił oszczędności. Gminy nie dofinansowują już usług seksualnych dla niepełnosprawnych, ale pracownicy socjalni nadal mają obowiązek pomóc niepełnosprawnym znaleźć prostytutkę, która zgodzi się ich obsłużyć. Gdy niepełnosprawny klient zdecyduje się na usługę, musi za nią zapłacić z własnej kieszeni, a nie - jak kiedyś - na spółkę z gminą.
Na szczęście w wielu gminach zaczyna się dostrzegać problem. Że prostytutki często mają za sobą straszne przeżycia. że niektóre są zmuszane do nierządu siłą. Urzędnicy gminni zaczynają dostrzegać w prostytutkach ludzi i coraz częściej zadają sobie pytanie, czy to moralne napędzać im klientów. Problem nie wyszedł jednak poza fazę dyskusji. Do zmiany przepisów daleka droga.
Tym bardziej że swoboda dostępu do usług seksualnych ma silne lobby. Jest to Forum Polityki Seksualnej (Seksualpolitisk Forum), które skupia ludzi światłych, przedstawicieli różnych zawodów: pisarzy, aktorów, położne, nauczycieli. Mam zaszczyt być ich naczelnym wrogiem. Oni uważają, że mężczyzna ma prawo do zadowolenia seksualnego, czyli mówiąc wprost: do wytrysku. A ja pytam: dlaczego musi w tym celu kupować ciało kobiety? Może to załatwić inaczej, prawą lub lewą ręką
Wstydzisz się za swój kraj? - Często. Prostytucja to niejedyny "wstydliwy" temat w Danii.
Za prostytucję jednak wstydzę się szczególnie. Do grudniowego szczytu klimatycznego ONZ w Kopenhadze [wielka konferencja klimatyczna, która ma doprowadzić do przyjęcia nowego międzynarodowego traktatu o redukcji emisji gazów cieplarnianych do atmosfery] z całą pewnością nikt nic nie zrobi z tym problemem. Ktoś w końcu musi obsługiwać delegatów
Ponad 2 mln kobiet i dzieci rocznie trafia w łapy handlarzy żywym towarem. To wielki wstyd ludzkości. To mój osobisty wstyd, że Dania bierze w tym udział.
Dlaczego więc od 30 lat Dania niezmiennie otwiera listę najszczęśliwszych krajów na świecie? - Statystykami łatwo manipulować. Duńczycy sami sobie wmawiają, że są najszczęśliwsi na świecie. Jeśli od kołyski do grobu słyszysz, że żyjesz w najszczęśliwszym kraju na ziemi, w końcu zaczniesz w to wierzyć. Ale to nieprawda.