http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Junta pozwala dyplomatom odwiedzić Aung San Suu Kyi

jap
2009-05-20, ostatnia aktualizacja 2009-05-20 11:33

Zagraniczni dziennikarze będą mogli relacjonować proces birmańskiej opozycjonistki Aung San Suu Kyi. Junta zgodziła się też aby mogli odwiedzić ją zagraniczni dyplomaci.

Aung San Suu Kyi
Fot. AP
Aung San Suu Kyi
Według ekspertów jest to niespodziewane ustępstwo ze strony władz brimańskich, które dotąd nie dopuszczały nikogo do pilnie strzeżonego więzienia Insein w Rangunie, gdzie przetrzymywana jest laureatka. Pokojowej Nagrody Nobla z 1991. Proces 63-letniej Aung San Suu Kyi rozpoczął się w poniedziałek. Juntę ostro skrytykowały za to USA, UE i organizacje broniące praw człowieka.

Aung San Suu Kyi odpowiada za to, że przyjęła w domu swego fanatycznego zwolennika z USA. John Yeattaw na początku maja przepłynął jezioro, nad którym znajduje się rezydencja-więzienie noblistki, przekradł się przez pilnie strzeżony ogród i ukrywał się w jej domu przez dwa dni. Zgodnie z zasadami aresztu domowego San Suu Kyi nie wolno spotykać się z nikim poza lekarzem. Za rzekome złamanie zasad aresztu domowego noblistce grozi od 3 do 5 lat więzienia.

Nie wiadomo jak długo potrwa proces. Junta zgodziła się, by mogła relacjonować go wąska grupa 10 dziennikarzy z lokalnych i zagranicznych mediów. Będą oni otrzymywali informacje z przebiegu procesu, ale nie będzie im wolno go filmować ani fotografować.

Obrońcy praw człowieka utrzymują, że junta rozdmuchała sprawę z przedarciem się Amerykaninia do domu noblistki, by nie wypuszczać San Suu Kyi z aresztu co najmniej do wyborów, które mają się odbyć w 2010 roku. 27 maja upływał termin zwolnienia jej z aresztu domowego. Birmańska junta spodziewa się, że trzymając ją dalej w więzieniu, lepiej wypadnie w wyborach i wzmocni są legitymację na świecie.

Córka słynnego birmańskiego generała Bogyoke Aung Sana, który uwolnił Birmę spod dominacji Wielkiej Brytanii, założycielka partii pod nazwą Narodowa Liga na Rzecz Demokracji jest jednym z najlepiej znanych więźniów politycznych na świecie. Na całym świecie jej nazwisko jest synonimem zaangażowania i oddania swemu narodowi i demokracji. Aung San Suu Kyi i jej partia walczą bowiem od lat z juntą wojskową sprawującą w Birmie krwawe rządy.

Ostatnio stan zdrowia noblistki znacznie się pogorszył. Spośród 19 ostatnich lat swego życia, aż 13 spędziła w areszcie domowym, przedłużanym raz po raz pod różnym pretekstem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją