Według ekspertów jest to niespodziewane ustępstwo ze strony władz brimańskich, które dotąd nie dopuszczały nikogo do pilnie strzeżonego więzienia Insein w Rangunie, gdzie przetrzymywana jest laureatka. Pokojowej Nagrody Nobla z 1991. Proces 63-letniej Aung San Suu Kyi rozpoczął się w poniedziałek. Juntę ostro skrytykowały za to
USA, UE i organizacje broniące praw człowieka.
Aung San Suu Kyi odpowiada za to, że przyjęła w domu swego fanatycznego zwolennika z USA. John Yeattaw na początku maja przepłynął jezioro, nad którym znajduje się rezydencja-więzienie noblistki, przekradł się przez pilnie strzeżony ogród i ukrywał się w jej domu przez dwa dni. Zgodnie z zasadami aresztu domowego San Suu Kyi nie wolno spotykać się z nikim poza lekarzem. Za rzekome złamanie zasad aresztu domowego noblistce grozi od 3 do 5 lat więzienia.
Nie wiadomo jak długo potrwa proces. Junta zgodziła się, by mogła relacjonować go wąska grupa 10 dziennikarzy z lokalnych i zagranicznych mediów. Będą oni otrzymywali informacje z przebiegu procesu, ale nie będzie im wolno go filmować ani fotografować.
Obrońcy praw człowieka utrzymują, że junta rozdmuchała sprawę z przedarciem się Amerykaninia do domu noblistki, by nie wypuszczać San Suu Kyi z aresztu co najmniej do wyborów, które mają się odbyć w 2010 roku. 27 maja upływał termin zwolnienia jej z aresztu domowego. Birmańska junta spodziewa się, że trzymając ją dalej w więzieniu, lepiej wypadnie w wyborach i wzmocni są legitymację na świecie.
Córka słynnego birmańskiego generała Bogyoke Aung Sana, który uwolnił Birmę spod dominacji Wielkiej Brytanii, założycielka partii pod nazwą Narodowa Liga na Rzecz Demokracji jest jednym z najlepiej znanych więźniów politycznych na świecie. Na całym świecie jej nazwisko jest synonimem zaangażowania i oddania swemu narodowi i demokracji. Aung San Suu Kyi i jej partia walczą bowiem od lat z juntą wojskową sprawującą w Birmie krwawe rządy.
Ostatnio stan zdrowia noblistki znacznie się pogorszył. Spośród 19 ostatnich lat swego życia, aż 13 spędziła w areszcie domowym, przedłużanym raz po raz pod różnym pretekstem.