http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Spiker Izby Gmin będzie ofiarą afery wydatkowej?

afp, Bart
2009-05-18, ostatnia aktualizacja 2009-05-17 21:29

Parlamentarzyści Partii Konserwatywnej oraz Partii Liberalno-Demokratycznej złożą dziś wniosek o odwołanie Michaela Martina z funkcji spikera (głosowanie mogłoby się odbyć tego samego dnia). To pokłosie afery finansowej, która trawi rządzącą Partię Pracy - jej politycy naginali przepisy i pobierali z kasy wysokie dodatki, m.in. na utrzymanie drugiego domu w Londynie. Martinowi zarzuca się, że nie tylko korzystał z tych przywilejów, ale też uniemożliwiał ich ukrócenie. Jeśli wniosek o jego odwołanie przejdzie, będzie pierwszym usuniętym spikerem od 1695 r. Jutro ma się tłumaczyć na forum parlamentu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':