http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ziobro, Lepper i przecieki z komisji

wrób, PAP
2009-05-15, ostatnia aktualizacja 2009-05-15 09:21

Tajne przesłuchanie b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka przed sejmową komisją śledczą skończyło się kilkoma przeciekami i kilkoma oświadczeniami.

Zbigniew Ziobro
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Zbigniew Ziobro
Andrzej Lepper
Fot. ALIK KEPLICZ AP
Andrzej Lepper

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W środę Kaczmarek kolejny raz zeznawał w Sejmie za zamkniętymi drzwiami i jak informował przewodniczący komisji ds. nacisków Sebastian Karpiniuk (PO), mówił głównie o zainteresowaniu PiS "informacjami związanymi z politykami opozycji".

Po przesłuchaniu zaczęły się przecieki (najpierw Radio ZET, potem "Dziennik"). Jeśli prawdziwe, to Kaczmarek mówił nie o tajemnicach śledztw, ale o kwestiach obyczajowych (po co więc tajne jego przesłuchanie?). Były minister wymieniał w tym kontekście Wojciecha Olejniczaka (SLD), Mirosława Drzewieckiego (PO), Andrzeja Leppera (Samoobrona).

Według Kaczmarka Lepper miał podobno dostać od ministra Zbigniewa Ziobry próbkę DNA Anety Krawczyk, która ujawniła aferę "praca za seks w Samoobronie". Miał DNA wykorzystać do wykluczenia, że jest ojcem dziecka Krawczyk. Zarówno Lepper, jak i Ziobro zaprzeczyli. Także prokuratura w Łodzi, która prowadziła śledztwo, zaprzeczyła, by Ziobro przekazał próbkę DNA Lepperowi. Lepper był badany, ale na życzenie prokuratury.

Lerpper skorzystał z "przeciekowej" okazji i ogłosił, że zrobienie badań sugerował mu sam premier Jarosław Kaczyński, ale były to "sidła", by wciągnąć go w seksaferę. Kaczyński milczy na ten temat.

W środę sąd nakazał prokuraturze kontynuować umorzone śledztwo w sprawie oskarżenia Ziobry przez Leppera, jakoby to on zdradził ministrowi rolnictwa tajemnicę akcji CBA, która skończyła się dymisją Leppera. I podejrzeniem rzuconym na Kaczmarka, że był współautorem przecieku. Kaczmarek odpowiedział publicznym praniem brudów PiS, co skończyło się powołaniem komisji śledczej. I tak kółko się zamknęło.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':