Wirusy grypy są z nami od zawsze, ale tylko niewielka ich część to wirusy ludzkie. Na grypę chorują także zwierzęta: ptaki, świnie czy bydło. To właśnie w ich organizmach zarazek przyczaja się i potem znów atakuje.
Niestety, raz na kilkadziesiąt lat powstaje taki, który wywołuje światową epidemię i jest bardziej zabójczy niż inne. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, jak groźna może być zwykła ludzka grypa. Wiedzą państwo, ile osób co roku umiera z powodu powikłań po tej chorobie?
Około 2 mln!
Głównie są to osoby starsze i dzieci. Czym zatem różni się świńska grypa od ludzkiej? Pod względem zachorowań i przebiegu infekcji - niczym. Niepokoi sposób, w jaki powstała.
Pierwsze przypadki infekcji świńskim wirusem miały miejsce najprawdopodobniej w Meksyku już w marcu, ale dopiero pod koniec kwietnia, gdy zaczęło chorować coraz więcej ludzi, na świat padł strach. Obecnie epidemia rozszerza się i właśnie dotarła do Polski.
Co powinniśmy wiedzieć o świńskim zarazku?
Dlaczego jest groźny? Nowy wirus, zwany świńskim, prawdopodobnie narodził się w Meksyku. Najpierw chorowały na grypę świnie (ale one chorują na świńską grypę od dziesiątek lat), potem zarazek zmienił się w taki, który może zakażać ludzi. Co ważne, pojedyncze przypadki łapania grypy od świń już się zdarzały, ale wtedy zarazek tak łatwo nie zarażał człowieka. Teraz jest inaczej - wirusowi spodobał się ludzki organizm i szybko przeskakuje z jednego człowieka na drugiego.
Ptasi wirus H5N1 (inny zarazek o potencjale pandemicznym, którego boi się świat) nigdy nie przenosił się tak łatwo między ludźmi. Chorzy raczej zarażali się bezpośrednio od zakażonych ptaków.
Jak wiadomo z badań nad wirusem świńskiej grypy, nie ma on jednej bardzo ważnej cząsteczki - białka PB1-F2. Tę cząsteczkę miał wirus grypy zwanej hiszpanką, który w latach 1918-19 zabił miliony ludzi, oraz wirus ptasiej grypy, który na razie nie umie przenosić się łatwo między ludźmi. Jeśli jest to główny czynnik wywołujący wysoką śmiertelność u chorych, to świńska grypa nie będzie bardziej zabójcza niż teraz.
Ponieważ zarazek świńskiej grypy jest dla nas obcy, ludzki układ odpornościowy nie umie z nim walczyć. Dlatego chorujemy. Tak jednak jest z każdym nowym wirusem grypy - także tym zwykłym, ludzkim. Wirusy grypy mają bowiem jedną paskudną cechę - bardzo łatwo się mutują. To dlatego co roku powstają nowe szczepionki na grypę - te ubiegłoroczne już nie są tak skuteczne.
Niestety, przenosząc się z człowieka na człowieka, może jeszcze się zmienić, czyli stać się zjadliwy, bardziej śmiertelny.
Ciągłe zmiany i mutacje grypy są zjawiskiem, nad którym człowiek nie potrafi zapanować.
Jak i kto może się zarazić? Tak jak przy każdej grypie - drogą kropelkową. Przez katar, kichanie, kontakt z wydzieliną z dróg oddechowych chorego. Uwaga! Nie można zakazić się, jedząc wieprzowinę. Wirus ginie w 70 st. C, dlatego smażenie i
gotowanie go zabija. Żeby zarazić się "od mięsa", musielibyśmy zjeść je surowe, na dokładkę pochodzące od chorej świni. Tymczasem w tej chwili ludzie nie zarażają się od chorych zwierząt, ale od siebie nawzajem. Dlatego wybijanie stad świń dla wielu ekspertów nie ma sensu.
Poza tym wirus się zmienił. Jest już bardziej ludzki niż zwierzęcy. Specjaliści nawet proszą, by nie nazywać go już świńskim, bo to myli, ale meksykańskim. Na nowa grypę może zachorować każdy, nie ma żadnej granicy wiekowej. Tutaj jednak nastąpiła zmiana w stosunku do zwykłej sezonowej grypy. W wyniku powikłań umierają także silni młodzi ludzie, a nie tylko dzieci i osoby starsze.
Powodem nie jest sam wirus i grypa, na którą chorujemy, ale powikłania po tej chorobie. Są to m.in. zapalenie oskrzeli i płuc prowadzące do niewydolności oddechowej. Zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie mózgu, ostra niewydolność nerek.
Jakie są objawy świńskiej grypy? Takie jak przy zwykłej grypie. Choroba rozpoczyna się najczęściej gwałtownie i od początku ma ostre objawy. Do najważniejszych należą: bardzo wysoka gorączka (powyżej 38 st. C), utrzymuje się 3-4 dni, potem spada dreszcze bóle mięśni, stawów, kości, mogą być bardzo silne uczucie wyczerpania i ogólnego rozbicia, silne bóle głowy, oczu, nawet nadwrażliwość na światło, ból gardła i męczący suchy kaszel z czasem przechodzący w wilgotny brak apetytu.
Uwaga! Przy grypie nie mamy kataru. To objaw charakterystyczny dla przeziębienia.