Nagrodę w poniedziałek wręczono w Berlinie, gdzie na głównym dworcu otwarto wystawę z okazji 80. urodzin Audrey Hepburn, aktorki słynnej z roli w "Śniadaniu u Tiffany'ego", która w 1967 r. porzuciła karierę i jako specjalny ambasador UNICEF-u broniła praw dzieci na całym świecie.
Od pięciu lat, w rocznicę urodzin aktorki UNICEF za szczególne zasługi dla dobra dzieci przyznaje nagrodę jej imienia. Zmarłą rok temu Irenę Sendlerową uhonorowano za to, co zrobiła podczas wojny. Jako szefowa wydziału dziecięcego "Żegoty" wyprowadziła z warszawskiego getta 2,5 tys. dzieci.
- Właśnie dla takich ludzi jak
Irena Sendlerowa stworzyliśmy tę nagrodę - mówił syn aktorki Sean Hepburn Ferrer, wręczając statuetkę Markowi Prawdzie, ambasadorowi RP w Berlinie, który reprezentował rodzinę zmarłej.
Prawda cytował zaś życiową maksymę Sendlerowej: - Musimy w najgorszych czasach czynić dobro, bo taki jest obowiązek porządnych ludzi.
Rok temu Irenę Sendlerową uczciła specjalną rezolucją Izba Reprezentantów
USA. W 2007 r. Polska zgłosiła ją jako kandydatkę do Pokojowej Nagrody Nobla.