Najpierw z anteny zniknął nadawany o godz. 16.45 "Flesz dnia", czyli skrót wiadomości z Warmii i Mazur. Realizatorzy w zamian pokazali materiały archiwalne. A o godz. 18 ukazał się kurier
TVP Info - z Warszawy.
Nic nie wskazuje nato, by sytuacja zmieniła się w środę. - Nadal nie ma podpisanych nowych umów z dziennikarzami. Dyrektor nie panuje nad sytuacją - mówi anonimowo jeden z pracowników telewizji.
Od wtorku TVP Olsztyn straciła 61 osób: dziennikarzy, operatorów, dźwiękowców i oświetleniowców, którzy przygotowywali programy jako pracownicy zewnętrznej firmy TV Media. Firma stanowiła lwią część załogi, bo w olsztyńskim oddziale TVP etaty ma tylko czterech dziennikarzy i dwóch operatorów.
Konflikt rozpoczął się, gdy w połowie lutego 2009 r. dyrektorem oddziału został Robert Żłobiński, absolwent toruńskiej szkoły medialnej o. Tadeusza Rydzyka i były działacz Młodzieży Wszechpolskiej. Ta nominacja była częścią "działań naprawczych" w telewizji publicznej prowadzonych przez nowego prezesa Piotra Farfała. Żłobiński nie zgodził się na 9 proc. prowizji, którą pobierała TV Media. Dotychczasowa umowa między firmą a telewizją wygasła w poniedziałek.
Robert Żłobiński nie chciał rozmawiać z "Gazetą".