http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sąd Apelacyjny: PiS ma przeprosić za część spotu, resztę może rozpowszechniać

PAP, d
2009-04-27, ostatnia aktualizacja 2009-04-27 18:19

Sąd Apelacyjny podtrzymał zakaz rozpowszechniania nieprawdziwej informacji w spocie Prawa i Sprawiedliwości pt. "Kolesie", jakoby rząd załatwiał zlecenia firmie senatora Tomasza Misiaka, a także żonie ministra Aleksandra Grada.

Niezakwestionowany przez sąd kadr ze spotu PiS
Niezakwestionowany przez sąd kadr ze spotu PiS
Ale jednocześnie sąd uznał, że PiS może rozpowszechniać nadal tę część spotu, w której jest mowa o zwalnianiu przed rząd stoczniowców oraz o przyznaniu przez prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz nagród "swoim ludziom".

Przypomnijmy, że w pierwszej instancji Sąd Okręgowy zakazał w ubiegły czwartek PiS rozpowszechniania jako nieprawdziwej informacji w spocie, jakoby rząd zwalniał stoczniowców, załatwiał firmie senatora Tomasza Misiaka zlecenie na 48 mln zł, a żonie ministra Aleksandra Grada zlecenie na 50 mln zł, jak również informacji sugerującej, jakoby prezydent Warszawy przyznała "swoim ludziom" nagrody w wysokości 58 mln zł.

Sprawę do sądu skierowała PO w trybie wyborczym.

PO: orzeczenie sądu przyjmujemy z pokorą

Tak orzeczenie Sądu Apelacyjnego skomentował wiceszef Platformy Waldy Dzikowski. Jednocześnie wyraził niepokój, że decyzja sądu jeszcze bardziej zaostrzy strategię Prawa i Sprawiedliwości wobec jego partii.

- Z wyrokami sądu się nie dyskutuje. Pomimo tego, że sąd nie przyznał nam w pełni racji, to jednak spot PiS będzie zakazany w 60-70 proc. To powinno dać dużo do myślenia politykom PiS - powiedział Dzikowski.

Jak ocenił, orzeczenie sądów - okręgowego i apelacyjnego - nie wpłynie jednak na zachowanie polityków PiS. - PiS nigdy nie prowadził, nie prowadzi i nie będzie prowadził polityki miłości. Możliwe, że po tym orzeczeniu będą jeszcze bardziej buńczuczni - podkreślił Dzikowski.

PiS: opublikujemy przeprosiny

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak zapewnia, że jego partia nie będzie dyskutować z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego. - Mamy zakreślony czas 48 godzin na przedstawienie przeprosin - powiedział dziennikarzom Błaszczak.

Uważa jednak, ze gdyby postępowanie nie toczyło się w trybie wyborczym, PiS udowodniłby, że całość reklamówki jest prawdziwa. - -Zostawiamy ocenę całej sytuacji Polakom. Niech oni ocenią czy mówiliśmy prawdę, czy nie i w jakim zakresie - dodał rzecznik klubu PiS.

Pytany o dalszą strategię partii na kampanię wyborczą do europarlamentu, Błaszczak zapowiedział, że pojawią się spoty, które "będą pokazywały to co dzieje się w kraju, ale będą też pokazywały pomysły na to co możemy zrobić w ramach Unii Europejskiej".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':