Dodatkowym powodem było udzielenie przez Hannę Lis - bez pisemnej zgody
TVP S.A. - wywiadu prasowego dotyczącego wewnętrznych spraw Spółki.
Według doniesień medialnych, Lis nie przeczytała fragmentu zapowiedzi materiału o rankingu europosłów, który wygrali deputowani PO. W tekście zapowiedzi materiału, który miała odczytać widzom, znalazło się zdanie, że szefowa Instytutu Spraw Publicznych startuje w wyborach do PE z list PO.
Hanna Lis tego zdania nie przeczytała, bo, jak relacjonowali mediom dziennikarze "Wiadomości", zapowiedź została zmieniona bez jej wiedzy, a dodane zdanie było komentarzem, nie informacją.
Lis prowadziła "Wiadomości" od czerwca 2008 r. W grudniu została zawieszona przez ówczesnego szefa "Wiadomości" Krzysztofa Raka. Z początkiem stycznia 2009 r. wróciła do prowadzenia głównych wydań "Wiadomości".
Gdy w grudniu ub. r. Rada Nadzorcza TVP decydowała o zawieszeniu dotychczasowego składu zarządu TVP z Andrzejem Urbańskim, jako jeden z powodów przewodniczący Rady Łukasz Moczydłowski wymieniał brak reakcji prezesa Urbańskiego na zawieszenie Hanny Lis w prowadzeniu "Wiadomości". "Jest to jeden z powodów świadczących o upolitycznieniu TVP, na które nie wyrażamy zgody" - powiedział wówczas.