http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pan Bóg i seks

Katarzyna Wiśniewska
2009-04-23, ostatnia aktualizacja 2009-04-24 10:19

Fot. Maciej Zienkiewicz / AG

"Podczas pieszczot małżonkowie potęgują wzajemne odczucie przyjemności. W tym celu powinni poznać swoje strefy erogenne, których pieszczenie wywołuje największą przyjemność" - to fragment książki ojciec Ksawerego Knotza. Dziś opowiadał o niej w siedzibie Episkopatu

ZOBACZ TAKŻE

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



W Kościele katolickim o. Knotz to ewenement: mówi o seksie odważnie, nie unikając intymnych szczegółów. Stąd jego książki niektórzy określają mianem chrześcijańskiej kamasutry. "Miłość męża do żony obliguje go, aby po swoim własnym zaspokojeniu, pieścił jej wargi sromowe i łechtaczkę do czasu, aż osiągnie orgazm. Mąż krzywdzi żonę, jeżeli pozostawia ją niespełnioną" - pisze w książce "Seks, jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga". Ukazuje się ona właśnie w katolickim wydawnictwie Edycja Świętego Pawła.

- Nie zastanawialiśmy się długo czy ją opublikować. Odpowiada na problemy, które w Kościele stały się tabu. Temat seksu często jest traktowany po macoszemu, a to co z nim związane uważa się za grzeszne. O. Knotz obala te stereotypy - mówił o. Daniel Łuka, dyrektor wydawniczy.

O. Knotz, kapłan zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, jest doktorem teologii pastoralnej, rekolekcjonistą i duszpasterzem małżeństw.

- Jeśli mówimy, że Pan Bóg i seks są na przeciwległych biegunach to tworzymy sztuczny podział, który nie jest uwarunkowany ewangelicznie. W Piśmie Świętym wątków seksualnych jest bardzo dużo Sakrament małżeństwa to nie tylko obrzęd, ale codzienne budowanie więzi: zarówno w ciągu dnia jak i w nocy, gdy małżonkowie współżyją ze sobą seksualnie - podkreślał o. Knotz na wczorajszym spotkaniu.

"Seks jakiego nie znacie" ma imprimatur (oficjalna aprobata) biskupa częstochowskiego Jana Wątroby. - Chciałem mieć imprimatur, bo w tej sferze jest wiele chaosu. To co dla młodych jest w seksie normalne, dla starszych wydaje się nie do pomyślenia. Ale nie miałem żadnej cenzury, wszystko co chciałem napisać znalazło się w książce.

Małżeństwa, które przychodzą do o. Knotza po poradę słyszą, że czerpanie radości z seksu cementuje związek. - Mówiąc o seksie porównuję używam czasem terminologii piłkarskiej. Niby wszyscy grają poprawnie, ale można być w trzeciej lidze, można być w pierwszej. Chodzi o to, żeby dostać się co najmniej do Premiership- przekonywał.

Odpowiadając na pytanie dziennikarzy, czy grzechem jest seks frywolny, z igraszkami, przy zapalonym świetle, o. Knotz żartował: - Wszystko to można stosować, proszę więc nie marnować czasu.

Bo, jak dodaje, "grzechem w małżeństwie może być nie seks ale jego brak".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 61 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów