- Na portalu Kosciolparafia.pl każdy będzie mógł porozmawiać z księdzem ze swojej parafii lub wymienić informacje na przykład z sąsiadami. Proboszczowie będą mogli nawet prowadzić gazetki internetowe. Mam nadzieję, że przyczyni się to do ożywienia parafii, będzie też jakimś pomysłem dla osób starszych czy chorych, które nie zawsze mogą uczestniczyć w życiu parafialnym - mówi Agata Czarniawska, właścicielka firmy Jestem w Sieci, pomysłodawczyni i twórczyni portalu.
- Każda inicjatywa, która odpowiada na potrzeby ludzi niemogących z różnych przyczyn dotrzeć do parafii, którym brakuje codziennego kontaktu z Kościołem, zasługuje na uznanie. Gdy na stronie dominikanie.pl uruchomiliśmy codzienne wideokomentarze do Ewangelii "W stronę Słowa", otrzymywałem wiele listów od ludzi z podziękowaniami. Były to osoby, które na co dzień nie mają możliwości wysłuchać kazań, a chciałyby słyszeć komentarz do Pisma św. nie tylko w niedzielę - mówi o. Piotr Ciuba, dominikanin, który w zakonie pełni funkcję promotora ds. ewangelizacji przez internet. Zdaniem o. Ciuby nie można jednak portalu traktować jako złotego środka na ożywienie parafii. - To raczej dodatek do tego, co proboszczowie mają do zaproponowania ludziom "w realu". Ale jeśli chodzi o możliwość rozmowy z księdzem w internecie, to nigdy tego za dużo - mówi zakonnik. - Jeśli dzięki takiemu portalowi ktoś zechce nawiązać kontakt z kapłanem ze swojej parafii, porozmawiać o ważnych dla niego sprawach, to bardzo dobrze.
Podobnie uważa ks. Bogdan Bartołd, wieloletni duszpasterz akademicki, dziś proboszcz warszawskiej archikatedry: - Do takiego portalu podchodzę z aprobatą. Internet to dzisiaj ważna forma komunikacji, także w Kościele. Może ułatwiać kontakty wiernych z parafianami, a nawet ten kontakt pogłębiać, co w nawale obowiązków i księży, i świeckich jest bardzo cenne. Sam jestem zasypywany mailami, w których padają pytania, począwszy od kwestii związanych z możliwością zawarcia ślubu aż do zagadnień teologicznych.
Jak podkreślają twórcy portalu Kosciolparafia.pl, księża są ich pomysłem bardzo zainteresowani.
- Jesteśmy w trakcie przedstawiania naszego portalu biskupom, bo to oni mogą wydać zgodę dla poszczególnych parafii, żeby włączyły się w projekt. I odzew jest pozytywny, na przykład mamy już taką zgodę w diecezji częstochowskiej - mówi Czarniawska.
Na razie na portalu zalogowanych jest kilkadziesiąt osób, przeważnie około trzydziestki.
Źródło: Gazeta Wyborcza