http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nie zawrócisz kijem sieci

Piotr Miączyński, Tomasz Grynkiewicz
2009-04-18, ostatnia aktualizacja 2009-04-18 00:18

Rok więzienia i prawie 4 mln dol. odszkodowania - wyrok szwedzkiego sądu na właścicieli serwisu The Pirate Bay jest jak na Skandynawię wyjątkowo surowy. I mimo euforii firm fonograficznych i filmowych będzie wyjątkowo nieskuteczny.

Strona ThePirateBay.org - jeden z najpopularniejszych trackerów wśród piratów
Strona ThePirateBay.org - jeden z najpopularniejszych trackerów wśród piratów
ZOBACZ TAKŻE
Nawet jeśli czwórka Szwedów przesiedzi rok w więzieniu, w rozprzestrzenianiu piractwa nie zmieni to wiele.

W miejsce Pirate Bay pojawią się kolejne serwisy. W Chinach, Indiach czy Rosji. Bo internet jest globalny, a prawo autorskie nie.

Koncerny i twórcy przegrywają z całym pokoleniem, któremu obca jest refleksja, że ściągnięcie z sieci nielegalnej kopii filmu to kradzież.

Dla milionów nastolatków ściąganie, dzielenie się plikami to styl życia. Z wirtualnych półek wrzucają do koszyka, ile tylko pomieści dysk komputera - tu płytę Feela, najnowszy film z Angeliną Jolie, kilka książek. Mijają kasę, ale nie płacą. Jutro zrobią to samo.

Czy to uczciwe? Nie. Ale nie bez kozery szwedzkie muzeum nauki odkupiło od Pirate Bay jeden z komputerów. Chce go pokazywać jako symbol zmian, jakie firma odcisnęła na ludzkich obyczajach...

Przemysł muzyczny i filmowy musi nauczyć się zarabiania na sieci. Musi zacząć przyzwyczajać ludzi, że za muzykę i film się płaci. Prawdopodobnie dużo mniej niż do tej pory, jednak się płaci. Ale takiej edukacji nie da się przeprowadzić, wsadzając ludzi do więzień.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów