Wyniki dotyczące Polski są tym bardziej alarmujące, że wraz ze zbliżaniem się terminu głosowania wzrasta liczba osób negatywnie nastawionych. O sześć punktów procentowych zmalała liczba osób deklarujących duże prawdopodobieństwo głosowania w porównaniu z poprzednim Eurobarometrem przeprowadzonym jesienią 2008 roku. O trzy punkty procentowe wzrosła liczby tych Polaków, którzy deklarują, że na pewno nie zagłosują. Najbardziej skłonni głosować w wyborach do PE są Belgowie (70 proc.), Luksemburczycy (62 proc.), Duńczycy i Maltańczycy (po 56 proc.)
44 proc. Europejczyków deklaruje też, że jest zainteresowanych wyborami do PE, w przeciwieństwie do 53 proc., których one nie interesują. Najwyższe zainteresowanie deklarują Grecy (62 proc.), Irlandczycy (61 proc.) i Maltańczycy (59 proc.). Polska jest znowu na końcu wraz z Łotwą i Republiką Czeską. Zainteresowanie eurowyborami deklaruje zaledwie 30 proc. Polaków
(mniej o 6 punktów niż jesienią ubiegłego roku) oraz 20 proc. Łotyszy i 24 proc. Czechów.
Źródło: Gazeta Wyborcza