W mieście nazywanym kulturalnym centrum Europy prawie na każdym kroku czuje się historię, sztukę, wielką literaturę. Czuje się też elegancję, luz i atmosferę wiecznej zabawy. Prawdziwy Paryż to nie tylko wieża Eiffla, Luwr i Łuk Triumfalny, ale też stoiska bukinistów nad Sekwaną, wieczorne śpiewy z gitarą pod katedrą Sacre Couer, popisy ulicznych artystów przed centrum Pompidou, francuskie
wino pite w parkach (dozwolone; policja zwraca uwagę - grzecznie - tylko pod luksusowym hotelem na placu Vendeme), paryżanie przesiadujący nad najmniejszą i najmocniejszą na świecie małą czarną w kawiarniach pod gołym niebem, niepozorne sklepiki w dzielnicy łacińskiej i słońce odbijające się od przeszklonych witryn drogich butików. Tu nawet powietrze pachnie inaczej.
* Co zobaczyć: pierwszą, którą zobaczysz na pewno, będzie wieża Eiffla. Najciekawiej wygląda wieczorem, oświetlając miasto kolorowymi wędrującymi światłami. Punkt obowiązkowy przed wejściem do ażurowej żelaznej konstrukcji, której wysokość wzrastała kilka razy z kolejnymi antenami do 324 metrów - wijąca się kolejka. Trochę krótsza, jeśli chcesz wejść na niższe tarasy pieszo, zdecydowanie za długa, jeśli wybierasz się windą na wysokość 273 metrów. Widok na miasto - bezcenny. Tuż pod nią znajduje się rozległe zielone Pole Marsowe, na którym m.in. świętowano zdobycie Bastylii. Punkt drugi - Łuk Triumfalny, zbudowany na polecenie Napoleona na zachodnim skraju Pól Elizejskich, czyli reprezentacyjnej alei Paryża, które były modnym deptakiem spacerowym już za Marii Antoniny. Pola prowadzą do placu Zgody, którą to nazwę nadano mu po rewolucji w nadziei, że czasy terroru już nie wrócą (przy wejściu do sąsiednich ogrodów Tuilerii stała gilotyna, na której głowę złożył m.in. Ludwik XVI). Stąd już niedaleko do Luwru, jednego z najstarszych i największych muzeów na świecie, w którego zbiorach są m.in. kodeks Hammurabiego, "Wenus z Milo" i "Mona Lisa" pędzla Leonarda da Vinci. Niestety, na krócej niż dzień nie warto tu wchodzić. Punkt trzeci - katedra Notre Dame na wyspie na Sekwanie (a propos Sekwany - wycieczkowymi statkami pływa się po niej najprzyjemniej wieczorem), zbudowana na miejscu dwóch kościołów powstałych w IX wieku, dzisiaj jedna z najbardziej znanych katedr na świecie. Punkt czwarty - awangardowa dzielnica Montmartre, pełna starych kamienic, brukowanych uliczek, schodów, zaułków, niegdyś ulubione miejsce bohemy artystycznej, m.in. van Gogha, Toulouse-Lautreca, Renoira, Picassa, dzisiaj - żelazny punkt turystów żądnych zobaczyć głównie położony u stóp wzgórza Moulin Rouge, czyli kabaret z charakterystycznym czerwonym młynem na dachu. Sami artyści zmienili swoje preferencje jeszcze w latach międzywojennych, przenosząc się z Montmartru na Montparnasse.
* Jak dojechać: z Warszawy na lotnisko Orly lata Norwegian, z Warszawy i Katowic Wizzair na oddalone lotnisko Beauvais (autobus do centrum jedzie około godziny, bilet - 13 euro).
* Gdzie spać: najprzyjemniej w uliczkach odchodzących od Łuku Triumfalnego i Pól Elizejskich.
* Jak się poruszać: najlepiej metrem, bilet jednorazowy - 1,6 euro.
* Smakuje najlepiej: wszystko - sery, omlety, sałaty, lody Haagen-Dazs
* Co kupić: właściwie - czego nie kupić. Mnóstwo tanich i efektownych gadżetów: puzderek, torebek, plakatów itd. z malarstwem impresjonistów, sery, czekoladki (najlepsze z dodatkiem papryki), w sezonie - koniecznie świeże figi.
* Przydatne informacje: http://parisinfo.com.