Centrum Oslo jest port, wokół znajduje się kilka muzeów prezentujących łodzie, na których dumni wojownicy i ich potomkowie podbijali świat. Dzisiaj na portowych nadbrzeżach powstają kolejne budynki. W przeszklonych apartamentach na najwyższych piętrach, zbudowanych niemal nad wodą, mieszkają najbogatsi z bogatych. Miasto pulsuje życiem - zimą ciemność rozświetlają kolorowe neony, na ślizgawkach w takt skocznej muzyki bawią się całe rodziny. Kiedy robi się cieplej, na ulicach zaczynają się kolorowe festyny.
* Co zobaczyć: kiedy już znudzi ci się oglądanie jachtów, fal i pociesznych metalowych figur w porcie (są m.in. gruba przekupka i kajakarz), prawdopodobnie trafisz na Karl Johans Gate - reprezentacyjną ulicę, wokół której znajduje się większość zabytków i która kończy się wzgórzem z pałacem królewskim. Rezydencji, w której mieszka panująca rodzina, nie wolno zwiedzać, ale można pospacerować po rozciągającym się wokół parku (uwaga, to jedyny park w mieście, w którym zakazane jest opalanie się). Wolno, a nawet trzeba wejść do położonej niedaleko twierdzy Akershus, która była siedzibą władców kilka wieków temu.
Czas na wielką przygodę. W Oslo wszyscy chłopcy, nawet ci całkiem duzi, znowu stają się dziećmi i potrafią godzinami wpatrywać się w łodzie. A więc najpierw te z Muzeum Łodzi Wikingów. Zbudowano je w IX wieku, a do naszych czasów przetrwały tylko dlatego, że zakonserwowała je gliniasta gleba kopców pogrzebowych, w których zakopano je wraz z ciałami właścicieli (a także właścicielki - jedna z łodzi prawdopodobnie należała do żony wodza). Potem Kon-Tiki Muzeum poświęcone Thorowi Heyerdahlowi i jego środkom lokomocji. Norweski podróżnik na lekkiej, zbudowanej bez użycia lin tratwie Kon-Tiki przepłynął z
Peru do Polinezji, a na wzorowanej na starożytnej łodzi Ra II z Afryki do Ameryki. Chciał w ten sposób udowodnić, kto jako pierwszy mógł dotrzeć na te tereny. W muzeum Fram stoi szkuner Fram, którym Norwegowie wyruszali na ekspedycje polarne (np. Roald Amundsen dotarł nim do Antarktydy, by zdobyć biegun południowy), a w Muzeum Żeglugi - modele chyba wszystkich jednostek pływających, jakie kiedykolwiek powstały w Norwegii.
Równie niesamowitym miejscem jest położony w innej części miasta park Vigelanda z ponad 200 rzeźbami autorstwa Gustawa Vigelanda. Życie, miłość i śmierć symbolizują splątane nagie postacie. Przepełnione erotyzmem, często splecione w miłości albo uścisku z kościotrupem rzeźby od zawsze wzbudzały kontrowersje.
* Jak dojechać: z kilku miast lata Norwegian, większość lotów kończy się na głównym lotnisku Gardermoen (dojazd do miasta szybkim pociągiem albo autobusem). Wizzair lata na odległe lotnisko Oslo Torp. Informacje o dojeździe do centrum: www.torp.no.
* Gdzie spać: Cochs Pensjonat - położony na tyłach pałacu królewskiego, tani, pokoje z wnęką kuchenną, na dole klimatyczny bar: www.cochspensjonat.no.
* Jak się poruszać: pieszo albo miejskim rowerem (najpierw musisz wypożyczyć z informacji turystycznej specjalną plastikową kartę - 80 koron za dzień), na muzealną wyspć Bygd´y naj atwiej dop yna promem.
* Smakują najlepiej: lody w kulkach na nabrzeżu portowym.
* Co kupić: żółty ser o słodkawym smaku przypominającym toffi (nie ma takiego nigdzie indziej na świecie), przetwory z moroszki, gadżety z wizerunkiem renifera.
* Przydatne informacje: www.visitoslo.com.