Wilno jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast Europy Wschodniej, szczególnie bliskim sercu Polaków. Nierozerwalnie związani z nim są Mickiewicz, Słowacki, Moniuszko, w Ostrej Bramie "świeci Panna Święta", na cmentarzu na Rossie spoczywa serce marszałka Piłsudskiego.
Do Wilna przyjeżdża się nie po to, żeby zobaczyć, ale przede wszystkim żeby pobyć. Pospacerować cichymi uliczkami, posiedzieć w stylowych kafejkach, posłuchać starszych mieszkańców rozmawiających ze śpiewnym zaciągiem, posiedzieć nad Wilią, wspiąć się na Wzgórze Giedymina.
W tym roku miasto będzie jeszcze bardziej popularne, razem z austriackim Linzem dzierży bowiem miano Europejskiej Stolicy Kultury. Ulice, sale, muzea i kościoły wypełnią dźwięki koncertów sakralnych, jazzowych i operowych, będą wystawy malarstwa, targi sztuki, przedstawienia teatralne, festiwale filmowe i nie tylko - kalendarium imprez: www.vilnius2009.lt.
* Co zobaczyć: osią Starego Miasta jest ul. Zamkowa (Pilies Gatve) ciągnąca się od Ostrej Bramy - jedynej z dziewięciu zachowanych bram miejskich, w której znajduje się cudowny wizerunek Matki Boskiej - po położoną u stóp Góry Giedymina katedrę św. Stanisława (Arkikatedra Bazilika). Według tradycji postawiono ją w miejscu świętego gaju, w którym poganie oddawali cześć Perunowi, a w jednej z jej kaplic Zygmunt August poślubił potajemnie Barbarę Radziwiłłównę. Ze stojącego na wzgórzu potężnego niegdyś zamku górnego dziś zostało niewiele. Najważniejsza jest Baszta Giedymina. Wspinając się schodami na kolejne poziomy poznaje się historię Litwy, ciekawa jest zwłaszcza makieta bitwy po Grunwaldem i zdobyte na Krzyżakach sztandary. Z tarasu na szczycie rozciąga się widok na miasto i dopiero stąd widać, ile w nim kościołów. Żeby obejrzeć tylko najważniejsze z ponad 40 świątyń, nie wystarczy dnia. A przecież trzeba też zajrzeć na rozległe dziedzińce Uniwersytetu Wileńskiego, do imponującego ratusza miejskiego i ukrytego w małym zaułku Muzeum Adama Mickiewicza - poeta niegdyś wynajmował mieszkanie w tej kamienicy. Trzeba pospacerować krzywymi uliczkami dawnej dzielnicy żydowskiej, zadumać się i zapalić światełka na Rossie.
Jednym z bardziej charakterystycznych widoków Wilna są trzy białe krzyże stojące na Górze Trzykrzyskiej. Według jednego z przekazów zamęczono tam chrześcijańskich misjonarzy, według innego - wzniesiono je zaraz po chrzcie, by broniły Litwy przed Krzyżakami. Nad obrzeżami z kolei góruje wieża telewizyjna z obrotową restauracją na szczycie. Miejsce to jest symbolem najnowszej historii kraju: w 1991 roku, w 10 miesięcy po przywróceniu niepodległości, radzieccy żołnierze próbowali zająć nadajnik, z którego nadawano audycje patriotyczne. Zginęło 14 osób z tłumu protestujących mieszkańców.
Na pewno trzeba też pojechać do oddalonych o niespełna 30 kilometrów Troków, legendarnej stolicy Litwy. Nad wyspą na jeziorze Galwe góruje ogromne gotyckie zamczysko z czterema basztami, a jedną z ulic miasteczka okalają ciasno drewniane kolorowe
domy. Mieszkają w nich Karaimowie sprowadzeni przez księcia Witolda z Krymu, dziś jeden z najmniejszych narodów Europy.
* Jak dojechać: najlepiej samochodem, z wielu miast jeżdżą też prywatne autobusy.
* Gdzie spać: dużo apartamentów i mieszkań do wynajęcia na starówce.
* Jak się poruszać: w centrum najlepiej pieszo. Dobrze rozwinięta komunikacja autobusowa i trolejbusowa, bilet jednorazowy kosztuje 1,80 lita.
* Smakują najlepiej: cepeliny (duże kluski ziemniaczane z różnym nadzieniem), kugelis (wielki placek ziemniaczany ze śmietaną), bliny, czarny chleb.
* Co kupić: tradycyjne likiery w ceramicznych butlach, chleb wileński - świeży przez kilka dni.
* Przydatne informacje: www.vilnius-tourism.lt.