http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wojna pierogowa. Restauracje biją się o nazwę

Małgorzata Goślińska, Katowice
2009-04-01, ostatnia aktualizacja 2009-03-31 20:44

Usuńcie z szyldów słowo "pierogarnia" - żąda od restauratorów w całym kraju spółka Polskie Pierogarnie. W spór już zaangażowali są językoznawcy. Restauratorzy apelują do klientów: nie pozwólcie zawłaszczyć pierogów

Lokal przy rynku w Chorzowie nazywa się Pierogarnia pod Beczką. Mieszkańcy miasta mówią jednak po prostu: idziemy do pierogarni na rynek. Dostaną tu pierogi w 26 rodzajach. Są toskańskie (z mozzarellą), wrocławskie (z ziemniakami) i śląskie (z krupniokiem). - Gdy otwieraliśmy ten lokal trzy lata temu, myśleliśmy o szybkich i dobrych jakościowo daniach. Dlatego postawiliśmy na pierogi - mówi Grzegorz Wójcik....


pozostało 89% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':