http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Partie liczą akcje

Wojciech Czuchnowski, Dziennikarze oddziałów "Gazety", pap
2009-03-21, ostatnia aktualizacja 2009-03-21 00:45

Zbigniew Chlebowski (PO) zapowiedział, że przedstawi listę posłów i senatorów partii, którzy mają akcje i udziały w firmach
Zbigniew Chlebowski (PO) zapowiedział, że przedstawi listę posłów i senatorów partii, którzy mają akcje i udziały w firmach
Fot. Sławomir Kamiński / AG

My też policzyliśmy: ponad setkę posłów może objąć nowa ustawa antykorupcyjna. PO ogłosi listę swoich parlamentarzystów, którzy mają udziały w spółkach i papiery wartościowe

ZOBACZ TAKŻE

Firmy, akcje, fundacje posłów i senatorów - na podstawie oświadczeń majątkowych parlamentarzystów za rok 2007



Kiedy we wtorek Donald Tusk oświadczył, że nie chce w szeregach PO senatora Tomasza Misiaka, zapowiedział też wprowadzenie surowych zapisów w ustawie antykorupcyjnej. Tusk chce zaostrzyć projekt Julii Pitery, pełnomocnika rządu ds. zapobiegania korupcji.

W projekcie już są zapisy ograniczające możliwości uzyskiwania dochodów przez posłów i inne osoby publiczne. W czasie pełnienia funkcji nie będą mogli należeć do fundacji i stowarzyszeń prowadzących działalność gospodarczą. Taką organizacją jest np. Ochotnicza Straż Pożarna, której prezesem jest wicepremier Waldemar Pawlak.

Tusk chce, by posłowie musieli też zawieszać pracę w spółkach i firmach. Pitera ma do projektu dodać zapis, by posiadane przez nich udziały i papiery wartościowe były powierzane funduszom powierniczym. Dostęp do nich byłby dopiero po odejściu z urzędu.

Jedna czwarta Sejmu

"Gazeta" na podstawie poselskich oświadczeń majątkowych za 2007 r. sprawdziła, ilu posłów objęłaby ustawa. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że udziały w spółkach, akcje, dochody z pracy w firmach oraz funkcje w organizacjach, stowarzyszeniach i fundacjach ma ok. 100 na 460 posłów. Najwięcej na naszej liście - 48 na 208 posłów - ma PO. W klubie PiS jest ich 27 (na 155) w PSL - siedem (na 31) i tyle samo na Lewicy (na 42), trzech niezrzeszonych i dwóch Demokratycznego Koła Poselskiego.

Cała reszta nie wykazuje żadnych - poza sejmowymi - dochodów i papierów wartościowych. Według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego w jego szeregach są 53 osoby (27 senatorów i 26 posłów), które mają akcje, udziały, pracują lub prowadzą działalność gospodarczą.

Udziały udziałom nierówne

Jeśli jednak bliżej przyjrzeć się danym z oświadczeń, to wprowadzenie restrykcyjnych przepisów może być problemem dla mniejszej grupy posłów. Są potentaci jak Janusz Palikot (PO), który ma 50 proc. udziałów w spółce Kresy i 3 mln akcji (różnych serii) w spółce Żołądkowa SA, czy Jan Bury (PSL), sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu - wykazał 7,5 tys. akcji spółki Makarony Polskie SA (żona jest właścicielem 12 680 akcji tej samej firmy); 2 tys. udziałów w Agromis sp. z o.o. w Boguchwale; 120 807 akcji w Agro-Technice SA.

Z analizy oświadczeń wynika, że większość na tej ponadstuosobowej liście stanowią posłowie mający po kilka-kilkadziesiąt akcji lub udziałów o wartości poniżej 100 tys. zł.

Czy w projekcie Pitery wszyscy posłowie prowadzący pozasejmową działalność zostaną potraktowani równo i będą musieli ją zawiesić? Czy też zostanie określona jakaś granica, poniżej której nie trzeba będzie zawieszać działalności, np. w organizacjach sportowych, dobroczynnych itp., które przy okazji mają w swoim statucie wpisaną działalność gospodarczą? Tego nie wiadomo.

Szef klubu PO Zbigniew Chlebowski (w oświadczeniu napisał, że należy do Polskiego Związku Tenisowego) zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ujawni listę parlamentarzystów Platformy, którzy mają akcje i udziały w spółkach prywatnych i państwowych.

Pomysł najpierw skrytykował wczoraj rano poseł PiS Arkadiusz Mularczyk (nigdzie nie zasiada, nie ma udziałów): - To gorączkowe szukanie rozwiązań, żeby przykryć sprawę Misiaka. Ta lista będzie piętnowała, stawiała w gronie podejrzanych tych wszystkich naszych obywateli, którzy jako przedsiębiorcy dostali się do parlamentu.

Ale już dwie godziny później prezes PiS Jarosław Kaczyński (w oświadczeniu wpisał Fundację Prasową Solidarności i fundację Nowe Państwo) oświadczył na konferencji prasowej: - Uważam to za bardzo dobry pomysł i będziemy to musieli zrobić również w naszej partii. Wszystkie osoby, które mają udziały w firmach, powinny być ewidencjonowane i ukazywane publicznie, chociaż nie może to oznaczać, iż przedsiębiorca nie będzie mógł zostać posłem.

Kaczyński dodał, że "posiadanie dóbr nie jest żadną ujmą, wręcz przeciwnie, może świadczyć o zapobiegliwości". - Ale ponieważ jest coś takiego jak konflikt interesów, powinno to być znane opinii publicznej - mówił b. premier.

Prezes PiS poparł też pomysł powierzenia niektórych elementów majątku osób publicznych instytucjom powierniczym.

Przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski (nie zasiada w spółkach, nie ma udziałów i akcji) oświadczył, że "jeśli będzie taka potrzeba", powstanie lista posłów Lewicy, którzy mają inne niż sejmowe źródła dochodów.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski (dochody tylko z Sejmu) powiedział, że w klubie PSL jest "śladowa" liczba posłów mających udziały w spółkach, więc nie ma potrzeby tworzenia listy.

Firmy, akcje, fundacje posłów i senatorów - na podstawie oświadczeń majątkowych parlamentarzystów za rok 2007



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Grammy żegna W. Houston

Dziś w nocy po raz 54. rozdane zostaną muzyczne odpowiedniki Oskarów. Twórcy widowiska chcą oddać specjalny hołd zmarłej w sobotę Whitney Houston