W dniach 4-6 marca 2009 odbyła się w Krakowie konferencja z okazji piątej rocznicy śmierci o. Stanisława Musiała, wielkiego promotora dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. Ks. Stanisław bezkompromisowo wskazywał na ciemne strony nauki i praktyki Kościoła katolickiego wobec Żydów. Program ostatniego dnia przewidywał wystąpienia kard. Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, i rabina Dawida Rosena, przewodniczącego żydowskiego komitetu dla kontaktów międzyreligijnych, specjalnie przybyłego do Krakowa z okazji rzeczonej konferencji. Każdy z nich miał mówić 25 minut, a potem miał mieć miejsce ich półgodzinny dialog z udziałem mediów.
Kard. Dziwisz zajął 45 minut swym przemówieniem i opuścił salę kilka minut po początku wystąpienia rabina Rosena. Podczas prywatnych rozmów w trakcie recepcji rabin Rosen nie bardzo rozumiał, dlaczego zapowiedziana wymiana zdań nie doszła do skutku, ale kurtuazyjnie nie komentował zachowania się swojego niedoszłego rozmówcy. Niemniej jednak, niżej podpisani postronni obserwatorzy i uczestnicy konferencji, mogą i powinni to zrobić, niejako kontynuując zgoła nietautologiczne stwierdzenie jezuity w wytartym swetrze, że czarne jest czarne. Mówiąc krótko, zachowanie się metropolity krakowskiego uważamy za wysoce nietaktowne.
Jan Woleński (Uniwersytet Jagielloński), Jolanta Ambrosewicz-Jacobs (Uniwersytet Jagielloński), Piotr Jassem (The Polish-Jewish Heritage Foundation of Kanada), Zdzisław Mach (Uniwersytet Jagielloński), Jacek Maj (Uniwersytet w Heidelbergu), Stanisław Obirek (Uniwersytet Łódzki), Shoshana Ronen (Uniwersytet Warszawski), Joanna Tokarska-Bakir (Uniwersytet Warszawski), Jerzy Tomaszewski (Uniwersytet Warszawski), Bohdan W. Oppenheim (Loyola Marymount University, Los Angeles) Odpowiedź rzecznika krakowskiej kurii Po uważnym zapoznaniu się z tekstem listu pragnę wykazać bezzasadność przedstawionych słów: Organizatorzy ustalili, że kard.
Stanisław Dziwisz (oprócz rabina Rosena) będzie głównym prelegentem na konferencji z okazji piątej rocznicy śmierci ks. Stanisława Musiała. Natomiast pozostali zaproszeni przedmówcy jedynie będą mieli krótkie wystąpienia, tymczasem ta część programu znacznie się wydłużyła. Ustalenie takie miało na celu ustosunkowanie się rabina Dawida Rosena do słów metropolity krakowskiego i podjęcie dialogu na forum mediów.
Kard. Stanisław Dziwisz uprzedzał organizatorów, że jego wystąpienie będzie nieco dłuższe, aby zarysować w miarę możliwości całokształt podejmowanej na konferencji problematyki. Został poproszony przez organizatorów o nieskracanie swojego wystąpienia.
Przedłużające się spotkanie spowodowało, że kard. Dziwisz musiał wyjść z konferencji zobligowany kolejnym spotkaniem w kurii metropolitalnej w Krakowie, a dotyczącym przygotowywanych międzynarodowych dni modlitw o pokój w Auschwitz - Birkenau we wrześniu bieżącego roku.
Niezrozumiałe zatem są żale podpisanych Profesorów i wydaje się, że jakby pomijających istotę i znaczenie wykładu kard. Stanisława Dziwisza dla dialogu Żydów i chrześcijan.
Ks. dr Robert Nęcek, Rzecznik Prasowy Archidiecezji Krakowskiej