http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS kontratakuje w Polskim Radiu

knysz, PAP
2009-03-09, ostatnia aktualizacja 2009-03-08 19:53

Konflikt w radzie nadzorczej Polskiego Radia narasta. W sobotę PiS-owska część rady obradowała, chociaż jej posiedzenie zostało przesunięte o dwa tygodnie.

Roberta Wijasa
(na pierwszym planie) odwołany ze sprawowania funkcji p.o. prezesa Polskiego Radia
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Roberta Wijasa (na pierwszym planie) odwołany ze sprawowania funkcji p.o...


Szef rady Adam Hromiak przełożył posiedzenie, ponieważ KRS odmówił wpisania do rejestru decyzji o powierzeniu pełnienia obowiązków prezesa członkowi zarządu Robertowi Wijasowi. Decyzja jest nieprawomocna, zarząd już zapowiedział, że ją zaskarży.

- Wydarzyło się tyle ważnych i kontrowersyjnych rzeczy, a okazało się, że metodą na rozwiązanie tych problemów jest kolejne odsuwanie posiedzenia rady nadzorczej - mówił w sobotę wiceszef rady Bogusław Kiernicki (w radzie reprezentuje ministra skarbu, ale jeszcze rządu Jarosława Kaczyńskiego). - Uważamy, że działania przewodniczącego, które odsuwają te decyzje, są bezprawne, a z punktu widzenia merytorycznego są to działania na szkodę spółki.

Hromiak tłumaczy: - W tej chwili w sprawie decyzji KRS mamy tylko informacje medialne, a nie mamy dokumentów z sądu rejestrowego. Trzeba poczekać na formalne uzasadnienie i dopiero wtedy obradować.

W dziewięcioosobowej radzie nadzorczej PiS nie ma większości, bo tylko cztery głosy. I właśnie ta czwórka spotkała się w sobotę. Chcą zmienić szefa rady i doprowadzić do zawieszenia Wijasa, by w ten sposób przywrócić odwołanego przez niego szefa radiowej "Trójki" Krzysztofa Skowrońskiego. Wcześniej ta czwórka broniła przed odwołaniem dwóch PiS-owskich prezesów radia: Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Część z nich za czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego chodziła do kancelarii premiera po instrukcje, co robić, by ta dwójka nie straciła posad w radiu. Teraz walczą o powrót Skowrońskiego, ostatniego dyrektor anteny powołanego przez ekipę Czabańskiego.

PiS w radzie nadzorczej sam tych decyzji nie przeforsuje, dlatego szuka sojusznika w członkach rady związanych z LPR (dwa głosy). Przypomnijmy, że od jesieni zeszłego roku LPR z Samoobroną w radzie utworzyli sojusz przeciwko PiS-owi. Dzięki temu odwołali Czabańskiego i Targalskiego (taka sama koalicja powstała we władzach TVP - tu trójka PiS-owskich prezesów jest zawieszona do połowy czerwca).

Ten konflikt we władzach mediów publicznych może zakończyć tylko nowa ustawa medialna. Przewiduje ona bowiem wybór nowej KRRiT oraz nowych zarządów i rad nadzorczych spółek medialnych. PO i SLD od tygodni obiecują, że projekt będzie gotowy lada dzień i trafi dla laski marszałkowskiej. Ale tak się nie dzieje.

Wczoraj Grzegorz Wasowski (współautor muzycznych audycji w radiowej "Trójce") zapowiedział, że zawiesza swoją obecność na antenie do czasu powrotu Skowrońskiego. Wcześniej na znak protestu przeciwko odwołaniu Skowrońskiego z "Trójki" odeszło dwóch dziennikarzy "Dziennika".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':