http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bielan: Nie rozmawiamy z Samoobroną o TVP

Rozmawiała Agnieszka Kublik
2009-03-03, ostatnia aktualizacja 2009-03-02 20:26

Rozmowa z Adamem Bielanem rzecznikiem PiS

Adam Bielan
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Adam Bielan
ZOBACZ TAKŻE
Agnieszka Kublik: Podoba się panu TVP pod rządami Piotra Farfała?

Adama Bielan: Oczywiście, że nie. Lider LPR Mirosław Orzechowski niemal nie wychodzi ze studia TVP Info. Wiem o brutalnych naciskach w programach informacyjnych TVP, by promować pozaparlamentarną prawicę.

Czyli Farfał powinien odejść. PiS będzie o to zabiegał?

- Nasze możliwości są w tej chwili żadne. Zresztą to widać. "Wiadomości" jako jedyny program informacyjny przemilczały sobotnie wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na radzie politycznej PiS.

PiS ma ludzi w radzie nadzorczej TVP. Gdy sprzymierzą się z ludźmi Samoobrony - o takiej możliwości pisała "Rzeczpospolita" - będą mieć większość, by odwołać Farfała i przywrócić prezesa Andrzeja Urbańskiego.

- Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że żadnych rozmów nie prowadzę w tej sprawie.

To może ktoś inny?

- Nikt w PiS nie ma upoważnienia do rozmów z Samoobroną.

A PiS nie chciałby się dogadać z Samoobroną choćby po to, by odwołać Farfała i zemścić się na nim za odsunięcie Urbańskiego?

- Może jakieś rozmowy toczą się w tej sprawie w radzie nadzorczej TVP? Nie mam pojęcia. Oni razem pracują, muszą się porozumiewać, by podejmować decyzje dobre dla spółki.

Z waszego punktu widzenia dymisja Farfała byłaby na pewno dobra.

- To byłaby decyzja dobra przede wszystkim dla samej telewizji publicznej. Ale z tego nie wynika, że PiS buduje medialną koalicję z ludźmi Leppera.

Jest i inny sposób na usunięcie Farfała - nowa ustawa medialna. Czy PiS ją poprze?

- Na razie PO, PSL i SLD nie zaprosili nas do prac nad tą ustawą. Rozumiem więc, że nie oczekują, iż ją poprzemy.

Wiadomo, że media publiczne mają być finansowane z budżetu KRRiT, że będą licencje na programy misyjne.

- Opowiadamy się za silnymi mediami publicznymi, jeśli więc PO znajdzie sposób, by zapewnić im stałe finansowanie i niezależność od rządu, to zastanowimy się nad tym. Problem jest z KRRiT. Projekt przewiduje jej wymianę, a to skończy się - jak zwykle - politycznymi targami. Trudno, żeby PiS się na to zgodził.

Przecież już nawet prezydent zasugerował, że nie przyjmie sprawozdania Krajowej Rady, co oznacza jej rozwiązanie.

- To jest rozwiązanie prawdopodobne, bo sytuacja w mediach publicznych jest dziś skandaliczna. Ale nasz wpływ na prezydenta jest mniejszy, niż się powszechnie sądzi.

Nie rozumiem. Prezes PiS Jarosław Kaczyński prosił, by zapomnieć o jego koalicji z LPR i Samoobroną. Ta koalicja przetrwała już tylko w KRRiT, a pan broni Rady przed rozwiązaniem.

- Nie, ale przecież ta dzisiejsza KRRiT jest szczególna - w całości tworzą ją ludzie związani z opozycją. Rozumiem, że PO chce nowej Krajowej Rady, bo chce w niej mieć ludzi związanych z obecną koalicją rządzącą.

Pewnie, że lepiej by było, gdyby Rada była zbalansowana. Nie jest, bo to PO odmówiła w poprzedniej kadencji przystąpienia do koalicji medialnej w parlamencie. Skoro nie ma rozwiązania idealnego, to już niech lepiej Krajowa Rada przechyla się w kierunku opozycji. Wtedy media będą pełniły dobrze swą najważniejszą funkcję - kontroli wobec rządu.

Ciekawe, dlaczego PiS inaczej myślał, gdy w 2006 r. przejmował kontrolę nad mediami publicznymi.

- PiS był wtedy gotów budować koalicję z PO. Obawiamy się, że dziś to PO przejmie kontrolę nad mediami publicznymi.

SLD im na to pozwoli?

- Jeśli politycy Sojuszu będą wobec Platformy ulegli, to tak.

Jerzy Szmajdziński i Grzegorz Napieralski mieliby być wobec PO ulegli?

- Szmajdziński zajmuje w tej sprawie wasalne stanowisko wobec PO.

Ma pan na to jakiś dowód?

- To nie jest obraźliwe. Z całym szacunkiem dla pana marszałka Szmajdzińskiego, on świetnie współpracuje na Śląsku z wicepremierem Grzegorzem Schetyną. To w negocjacjach odgrywa ogromną rolę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

FBI prześwietliło Jobsa

W 1991 roku administracja prezydenta George'a Busha seniora rozważała zatrudnienie Steve'a Jobsa. FBI sprawdziło wtedy dokładnie Jobsa, a teraz upubliczniło tamte informacje

My, ateiści

Wiara jest być może ostatnią deską ratunku przed potwornością tego świata. Ale deską nabitą gwoździami - napisał w zeszłym tygodniu Krzysztof Varga. Wielu poruszyło to wyznanie niewiary

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy