http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pacjencie, to rozmowa kontrolowana

Agnieszka Drabikowska, Ziemowit Nowak, Kielce
2009-02-23, ostatnia aktualizacja 2009-02-22 19:39

Kamery i mikrofony w gabinetach lekarskich chce zamontować dyrektor szpitala wojewódzkiego w Kielcach.

Mają bronić lekarzy przed pomówieniami i nachalnym wręczaniem łapówek. Wśród lekarzy zawrzało.

Pomysł zrodził się wtedy, kiedy ginekologowi ze szpitala wojewódzkiego prokuratura postawiła zarzut, że w rozmowie z pacjentką zgodził się usunąć jej ciążę. Lekarz zaprzecza, twierdzi, że to pomówienie.

- W Polsce bardzo łatwo opluć lekarza. Muszę teraz udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Chyba musimy nagrywać rozmowy z pacjentami, bo jak mam teraz się bronić? - mówił lekarz, gdy "Gazeta" ujawniła sprawę.

A dyrektor szpitala Jan Gierada zdecydował - w każdym pokoju lekarskim będzie monitoring, rozmowy z pacjentami będą filmowane i nagrywane.

- Zrobię to jak najszybciej w trosce o to, aby moi lekarze czuli się bezpieczniejsi. Dam im narzędzie pracy służące do obrony własnej godności. Kamera nie będzie włączona non stop, ale kiedy dojdzie do newralgicznej sytuacji, np. ktoś będzie chciał lekarza przekupić czy dojdzie do jakichś rozmów o aborcji, lekarz uprzedzi wtedy że będzie to nagrywał i włączy kamerę - tłumaczy Gierada.

Wśród lekarzy zawrzało.

- Chybiony pomysł, żeby mocniej nie powiedzieć... A gdzie tajemnica lekarska? Kamery można instalować, ale na korytarzach, w rejestracji, nigdy w gabinecie lekarskim. Wyobraża sobie pani sytuację, że pacjent rozmawia z lekarzem i nagle lekarz mówi: będę nagrywał. I rozmawiają do kamery. I co dalej z takim nagraniem? Przecież nie zostanie włączone do dokumentacji medycznej - podkreśla Marek Jodłowski, przewodniczący Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.

Jeszcze mocniej reaguje Jerzy Pyrek, członek zarządu Świętokrzyskiego Konwentu Osób Niepełnosprawnych i Pacjentów.

- Absolutnie mi się to nie podoba. Gdzie zasada zachowania intymności? Filmowanie rozmów w gabinecie? Rozumiem intencje dyrektora, natomiast nie tędy droga - oburza się.

- Sama intencja dyrektora Gierady jest słuszna. My także zastanawialiśmy się w naszym szpitalu nad podobnym rozwiązaniem w gabinetach ordynatorów, ponieważ zdarzają się niesłuszne pomówienia lekarzy, mało tego, pacjenci sami bez uprzedzenia nagrywają rozmowy z lekarzami np. komórką - ocenia z kolei Rafał Szpak, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach. - Być może zamontowanie kamer w gabinetach to zbyt drastyczne wyjście, nieetyczne, ale na pewno problem jest i trzeba się zastanowić nad najlepszym rozwiązaniem.

Jan Gierada mimo krytyki z pomysłu się nie wycofuje. - Wysoko cenię intymność pacjentów i tajemnicę lekarską. Nie chcę zrobić nic wbrew prawu i wszystko skonsultuję z prawnikami. Ale trzeba to zrobić, bo w 99 proc. przypadków to nie lekarze żądają łapówek ale sami pacjenci próbują je im wciskać. Bardzo łatwo można zniszczyć lekarzowi karierę, a ktoś przecież może go pomawiać złośliwie, i jak ma się bronić? Komu uwierzy prokurator czy sąd? - podkreśla dyrektor.

Innego zdania jest prokurator Cezary Kiszka, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. - Taki dowód będzie bardzo łatwy do obalenia. Bo skąd będziemy wiedzieć, co się działo wcześniej, zanim lekarz włączył kamerę? Mogą też pojawić się zarzuty ingerencji w takie nagranie. I jeszcze kwestia tajemnicy lekarskiej, która podlega ochronie. Ale przede wszystkim nie popadajmy w permanentną inwigilację, kamery i tak są już wszędzie. I jeszcze żeby pacjent miał świadomość że w gabinecie lekarskim jest nagrywany? To już przesada. Od nagrywania rozmów, zakładania podsłuchów jest policja. A jeśli jakiemuś lekarzowi ktoś usiłuje wręczyć łapówkę, to powinien zawiadomić o przestępstwie - mówi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Sposób na to, żebyśmy chcieli pracować dłużej?

Każdy pracujący Szwed dostaje co roku ''pomarańczową kopertę''. Tak ma być też w Polsce

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Gazeta Telewizyjna