http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gowin: cierpienie zamiast in vitro

Sławomir Zagórski
2009-02-20, ostatnia aktualizacja 2009-02-20 15:57

Jestem za całkowitym wstrzymaniem zabiegów in vitro w Polsce - ogłosił Jarosław Gowin, który przygotował projekt ustawy bioetycznej. Na pytanie co w zamian zaproponowałby Polakom, odpowiedział: - Cierpienie.

Sławomir Zagórski
fot. AG
Sławomir Zagórski
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
W czwartek w Warszawie odbyła się publiczna dyskusja zorganizowana przez miesięcznik "Przegląd Powszechny" na temat zapłodnienia in vitro. Uczestniczył w niej m.in. poseł PO Jarosław Gowin i niżej podpisany.

Gowin wiele miesięcy temu został poproszony przez premiera, by wraz z grupą dobranych przez siebie ekspertów przygotował opinię na temat tego, jak Polska powinna uregulować najważniejsze zagadnienia bioetyczne. Zespół Gowina nie był w stanie wypracować wspólnego stanowiska. Powstały dwie różne rekomendacje - konserwatywna, pod którą podpisał się pan poseł, i liberalna, stworzona przez pięciu ekspertów. Gowin z własnej inicjatywy przygotował także wraz z prawnikami ustawę bioetyczną mającą regulować całość zagadnień bioetycznych w Polsce.

Wielokrotnie na łamach "Gazety" atakowałem pana posła, że przepisy dotyczące in vitro jakie proponuje, są niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Że jeśli jego projekt przejdzie w Sejmie, wydajność zabiegów drastycznie spadnie, a kobiety będą musiały częściej przechodzić nieobojętną dla zdrowia stymulację hormonalną.

W czasie czwartkowej debaty poseł wypomniał mi niektóre gazetowe teksty. Spieraliśmy się przyjaźnie, lecz ostro. Próbowałem go przekonać, że in vitro to jedno z większych zwycięstw współczesnej medycyny. Na próżno. Poseł twierdził, że we wspomaganej prokreacji jest co najmniej tyle samo zła i nieszczęścia.

Nie chciałem pisać już więcej tekstów, po których uchodziłbym za dyżurnego, atakującego pana Gowina. Jednak pod koniec sporu usłyszałem coś, przed czym trudno przejść do porządku.

Poseł publicznie przyznał, że gdyby teraz z całą wiedzą jaką nabył przez ostatni rok miał decydować o kształcie ustawy, proponowałby moratorium na in vitro Polsce, a więc całkowite wstrzymanie tej techniki do czasu, gdy naukowcy nie opracują metod nie budzących wątpliwości etycznych.

- Co w zamian zaproponowałby pan Polakom? - spytałem.

- Cierpienie - odparł pan poseł.

Jarosław Gowin może tak uważać - jego prawo. Twierdzę jednak - po raz kolejny - że polityk o takich poglądach nie powinien kierować rządowymi komisjami bioetycznymi ani narzucać tonu dyskusji nad prawem bioetycznym w Polsce.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 71 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Co się stało z Madzią?

Matka półrocznej Madzi z Sosnowca wyznała, że córeczka wyślizgnęła się jej w domu z kocyka i uderzyła główką w wysoki próg