Po tej informacji kurs Sirius XM momentalnie wystrzelił w górę - papiery operatora satelitarnego
radia skoczyły o ponad 100 proc. Inwestorzy odetchnęli z ulgą, bo do końca nie wiadomo było, czy zadłużona po uszy spółka nie złoży wniosku o upadłość. Sirius XM ma bowiem ok. 3,25 mld dol. długów, z czego aż miliard do spłacenia w tym roku.
Liberty Media to koncern magnata medialnego Johna Malone'a, znany głównie z sieci kablowych (np. w Europie należy do niej UPC działające też w Polsce). Ma udziały w operatorze satelitarnym DirecTV i kanałach tematycznych - m.in. przyrodniczym Discovery czy filmowym Starz.
- Jesteśmy zadowoleni z porozumienia z Liberty Media, zwłaszcza w świetle dzisiejszej sytuacji na rynku kredytów - mówił wczoraj Mel Karmazin, szef Sirius XM. On też odetchnął - pozycja Karmazina w firmie wisiała na włosku, bo grupa wpływowych wierzycieli zagroziła, że wyrzuci go z fotela prezesa, jeśli wybierze upadłość, a nie umowę z inwestorem.
Z drugiej strony spółkę okrążał operator telewizji satelitarnej EchoStar, który przejął kilkaset milionów dolarów Siriusa i mógł szykować się do wrogiego przejęcia.
Liberty ma wykupić 100 mln długów Siriusa, pożyczy też spółce 430 mln dol. W dwóch ratach - pierwsza transza, opiewająca na ćwierć miliarda dolarów, wpłynęła na konto Siriusa już wczoraj, bo wczoraj mijał też termin spłaty papierów dłużnych na 171,6 mln dol.
Sirius XM ma spłacić pożyczkę w grudniu 2012 r. - wówczas Liberty dostanie ponad 12 mln uprzywilejowanych akcji, które może wymienić na 40 proc. udziałów w spółce. Dostanie też dwa miejsca w radzie nadzorczej Siriusa - prawdopodobnie wejdzie do niej sam Malone i obecny szef Liberty Greg Maffei.
Na razie jednak nie wiadomo, jakie plany wobec Sirius XM ma Malone. Analitycy podkreślają, że na pewno zyska finansowo - na pożyczce.
Pytanie, jak do tego czasu rozwinie się biznes radiofonii satelitarnej, od lat borykającej się z kłopotami finansowymi.
Radio satelitarne co prawda przypadło Amerykanom do gustu - przyciągnęło kilkanaście milionów klientów wpłacających co miesiąc po kilkanaście dolarów. Między innymi szeroką ofertą - do wyboru ponad 300 kanałów radiowych, w tym takie nisze, jak audycje z monologami komików i takimi gwiazdami jak Howard Stern czy Oprah Winfrey.
Jednak obaj działający na tym polu rywale Sirius oraz XM prowadzili wyniszczającą wojnę. Kiedy Sirius w 2006 r. podpisał pięcioletni kontrakt z Howardem Sternem, płacąc kontrowersyjnemu gospodarzowi radiowego talk-show aż pół miliarda dolarów, XM odpowiedziało kontraktem na nadawanie rozgrywek ligi baseballowej (650 mln dol.).
W lipcu ub.r. firmy połączyły się i powstał Sirius XM, ale nowa spółka nie zdołała wykaraskać się z kłopotów. Gdy dopadł ją kryzys - siadła sprzedaż elektroniki, a, co gorsza, nowych samochodów, do których najczęściej Amerykanie kupowali zestawy do radiofonii satelitarnej.