http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kup pan aplikację na komórkę

tigi, reuters
2009-02-16, ostatnia aktualizacja 2009-02-16 21:05

500 mln ściągniętych aplikacji na iPhone'a musiało zrobić wrażenie na konkurencji. Sklep z programami oraz grami na komórki szykuje Nokia, Microsoft, a nawet Orange

Zaprezentowany wczoraj na targach w Barcelonie Ovi - sklep Nokii z programami na komórki - ma ruszyć w maju br. w dziewięciu krajach. Pierwsi dostęp do wirtualnego kramu fińskiego producenta uzyskają właściciele modelu N97.

Ovi to niemal bliźniacza kopia AppStore z aplikacjami na iPhone'a. Tak jak Apple, Nokia pobierze od programistów 30 proc. ich wpływów.

Sukces Apple dał mocno do myślenia tradycyjnym graczom z branży - od startu AppStore w ciągu pół roku pojawiło się tam około 20 tys. aplikacji, które ściągnięto już ponad pół miliarda razy. I choć spółka zabierała blisko jedną trzecią utargu jako prowizję (co wówczas uznano za rozbój w biały dzień), pozwoliła zarobić twórcom godziwe pieniądze - niektórzy dorobili się na sprzedaży miniprogramów na iPhone'a setek tysięcy dolarów.

W tę stronę idzie teraz Google - internetowy gigant już wcześniej otworzył serwis z aplikacjami do smartfonów pracujących na systemie Android (na razie jest tylko wyprodukowany przez HTC G-1). Ale choć pojawiło się w nim ok. tysiąca różnych aplikacji, ich twórcy nie mogli na nich zarabiać. A to zniechęcało do Androida takich choćby graczy jak Electronic Arts.

Dlatego w tym tygodniu Google zacznie wprowadzać płatne programy na platformę (płatności mają być dokonywane poprzez system Google Checkout). W pierwszym rzucie zarabiać będą mogli tylko producenci aplikacji z USA i Wlk. Brytanii, później Google otworzy platformę dla programistów z Niemiec, Austrii, Holandii, Francji i Hiszpanii.

Na tym nie koniec: w maju ma ruszyć podobny do Ovi sklep Orange. Operator zapowiada, że otworzy go także dla zewnętrznych twórców. Według informacji amerykańskiego dziennika "The Wall Street Journal", e-bazar dla właścicieli komórek z systemem Windows Mobile szykuje Microsoft. Podobne plany ogłaszał w ub. r. producent Blackberry, spółka Research in Motion.

- Dostępność aplikacji, które działają na konkretnym smartfonie, jest bardzo ważna, odróżnia produkt od innych - uważa analityk telekomunikacyjny Rob Enderle z Enderle Group. - To właśnie jest ta wartość dodana, która przyciąga klientów do sklepów.

A w branży komórkowej tylko smartfony wychodzą dziś z tarczą ze starcia z kryzysem: gdy wartość całego rynku siadła w ostatnim kwartale o 12,6 proc., sprzedaż smartfonów wzrosła o 22,5 proc. (dane firmy badawczej Gartner).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 17 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów