http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak zabija głód

Prof. Tomasz Szarota
2009-02-17, ostatnia aktualizacja 2009-02-15 19:29

W domu przy ul. Krochmalnej 21, zamieszkanym przez 400 osób, zmarło dotychczas tyleż, tj. 400 ludzi

Co się dzieje z głodnym człowiekiem?

W „Biuletynie Informacyjnym”, najpopularniejszym piśmie konspiracyjnym okupowanej Polski, 30 kwietnia 1942 r. podano informacje o „potwornych stosunkach” panujących w Warszawie w dzielnicy żydowskiej: „Istnieje szereg domów tzw. »specjalnych « zamieszkałych przez największych nędzarzy, gdzie śmierć zbiera wyjątkowe żniwo. Tak np. w domu przy ul. Miłej 46, zamieszkałym obecnie przez 500 osób, zmarło dotychczas 233 osoby, w domu przy ul. Miłej 51, zamieszkałym przez 578 osób, zmarło 260. W domu przy ul. Pawiej 63, zamieszkałym przez 794 osoby - zmarło 450, w tym 200 w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Rekord w tej tragicznej statystyce pobił dom przy ul. Krochmalnej 21, zamieszkały przez 400 osób, gdzie zmarło dotychczas tyleż, tj. 400 ludzi. Zupełne wymieranie całych rodzin w domach »specjalnych « jest częstym zjawiskiem”.

Według danych Wydziału Statystycznego Rady Żydowskiej w getcie warszawskim w 1941 r. zmarło 43 239 osób, w tym aż 10 971 "z głodu i wycieńczenia" - czyli co czwarty!

Bunt ginących

Już w listopadzie 1941 r. przewodniczący Wydziałów Zdrowia i Szpitalnictwa Rady Żydowskiej dr Izrael Milejkowski, w porozumieniu z prezesem Rady inż. Adamem Czerniakowem, powołał Komisję Organizacyjną, która miała zająć się przygotowaniem badań nad skutkami niedożywienia i głodu dla organizmu ludzkiego. Chciano w ten sposób nie tylko udokumentować i przekazać potomnym cierpienia Żydów zamkniętych za murami getta, ale także zademonstrować pełną godności postawę żydowskich lekarzy, ich "bunt ginących w obronie praw człowieka" oraz wiarę "w wyższe posłannictwo człowieka".

Badania rozpoczęto w lutym 1942 r. w dwu szpitalach. Osoby dorosłe (20-40 lat) hospitalizowane były w szpitalu "Czyste", na oddziale kierowanym przez dr. Emila Apfelbauma, zaś dzieci (6-12 lat) w szpitalu im. Bersohnów i Baumanów, którego dyrektorem była dr Anna Braude--Hellerowa, wybitny pediatra. Na czele naukowego przedsięwzięcia stanął wychowanek uniwersytetu w Petersburgu, przybyły z Wilna świetny internista dr Julian Fliederbaum, "sumienny badacz i człowiek o wielkiej kulturze", jak go określi po wojnie kolega Marian Tulczyński.

Wstępne wyniki badań zaprezentowano 6?lipca 1942 r. w obecności prezesa Rady Żydowskiej. Adam Czerniaków zanotował w dzienniku: "Po obiedzie konferencja u dra Milejkowskiego. Wyniki badania głodu. Referaty wygłosili dr Apfelbaum, dr Stein, dr Fliederbaum, dr Kicen /?/". Przy ostatnim nazwisku Czerniaków postawił znak zapytania - chodziło o przybyłego z Łodzi hematologa dr. Mieczysława Kocena. Z kolei dr Józef Stein, też pochodzący z Łodzi, to anatomopatolog, ówczesny dyrektor szpitala "Czyste". O przebiegu tego posiedzenia dowiadujemy się z wydanej po wojnie książki "Choroba głodowa". Czytamy tam: "Dr Milejkowski we wstępnym przemówieniu scharakteryzował cele pracy oraz podkreślił jej doniosłość. Dr Fliederbaum podał wyniki badań swojego zespołu, dr Apfelbaum - wyniki badań czynnościowych układu krążenia. Zabierali głos doktorzy medycyny Braude-Hellerowa, J. Stein, Goliborska oraz Kocen". Pojawia się tu nowe nazwisko - dr Teodozji (Tosi) Goliborskiej, biochemika, kierownika laboratorium w szpitalu im. Bersohnów i Baumanów.

Badania trwały pięć miesięcy. Przerwano je nagle 22 lipca 1942 r., gdy z warszawskiego getta wyruszył pierwszy transport do komór gazowych Treblinki.

Badania nad "chorobą głodową" umożliwiły zarejestrowanie i opisanie najprzeróżniejszych skutków braku pożywienia: wysychanie skóry, obrzęki ciała, trwałe przykurcze mięśni, zmiany w układzie krążenia i krzepliwości krwi oraz w funkcjonowaniu wzroku, a także fizyczne i psychiczne reakcje na głód ludzkiego organizmu. Stwierdzono m.in., że początkowo człowiek głodny za wszelką cenę stara się zdobyć pożywienie (stąd owi "łapacze" na ulicach getta, wyrywający przechodniom paczki w nadziei znalezienia czegoś do zjedzenia - opowiada o nich Bogdan Wojdowski w "Chlebie rzuconym umarłym"), natomiast całkowite wycieńczenie powoduje już tylko apatię i zobojętnienie.

Losy lekarzy

Zrekonstruowana przeze mnie lista prowadzących badania zawiera 30 nazwisk. Jakże tragiczny był los większości z nich. Inicjator badań dr Izrael Milejkowski oraz ich kierownik dr Julian Fliederbaum 18 stycznia 1943 r. poszli na Umschlagplatz i tam prawdopodobnie popełnili samobójstwo. Dr Józef Stein, katolik pochodzenia żydowskiego, oraz dr Mieczysław Kocen zginęli w Treblince. Okoliczności śmierci dr Anny Braude-Hellerowej nie są wyjaśnione - według jednego ze źródeł zwłoki jej zostały podczas powstania w getcie znalezione na ulicy, inne źródło mówi, że zginęła w jednym z broniących się bunkrów.

Na liście zamieszczonej w "Chorobie głodowej" widnieją nazwiska 24 lekarzy - ofiar Holocaustu. Jak się okazuje, trzech z wymienionych tam (dr Izrael Rotbalsam, dr Chaim Einhorn oraz dr Henryk Fenigstein) jednak wojnę przeżyło. Prawdopodobnie uratowała się także dr Zuzanna Szejnfinkel. Z kolei na liście zestawionej przez wydawcę amerykańskiej edycji "Choroby głodowej" wśród uratowanych są także wymienieni: dr Zdzisław Askanas (po wojnie słynny kardiolog), Teodozja Goliborska (po wyjściu z getta była po stronie "aryjskiej" łączniczką ŻOB i Bundu, w 1947 r. wyemigrowała do Australii i tam zmarła), dr Ari Heller oraz dr Kazimierz Zweibaum. Ocalał także, co umożliwiło opublikowanie w 1946 r. wyników badań, dr Emil Apfelbaum, jeden z lekarzy szczególnie w nie zaangażowanych.

Prof. Orłowski i syn ratują maszynopis

Sprawujący nadzór nad postępem badań dr Milejkowski co miesiąc organizował posiedzenie w tej sprawie. Jak wynika z relacji dr Goliborskiej (przekazanej w opublikowanych w 1994 r. wspomnieniach dr Adiny Blady-Szwajgier), ostatnie takie posiedzenie odbyło się w sierpniu 1942 roku i wówczas prowadzący badania zostali poinformowani, że zebrane maszynopisy, które miały posłużyć do wydania w przyszłości książki, zostaną zakopane na terenie Cmentarza Żydowskiego. Wiemy skądinąd, że prace nad przygotowywaniem owych maszynopisów prowadzone były od stycznia do kwietnia 1943 r. właśnie w budynku na terenie tego cmentarza.

W książce Barbary Engelking i Jacka Leociaka "Getto warszawskie. Przewodnik po nieistniejącym mieście" czytamy: "Materiały zabezpieczono i ukryto na terenie getta, a kopie przekazano na stronę aryjską, na ręce prof. Witolda Ostrowskiego, dyrektora II Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Warszawskiego. Pakiet ukryty w getcie ocalał, natomiast ten przerzucony na stronę aryjską przepadł w czasie powstania warszawskiego".

Nie tylko pomylono tu nazwisko wybitnego lekarza, którego imię nosi jeden z warszawskich szpitali. Rażącym błędem jest też informacja o losach maszynopisów. Było akurat odwrotnie - materiały ukryte w getcie, najprawdopodobniej na Cmentarzu Żydowskim (dr Ruta Sakowska poinformowała mnie, że nie odnaleziono ich pod gruzami domu przy ul. Nowolipki 68, gdzie w 1946 i 1950 r. odkopano Archiwum Ringelbluma), zaginęły, natomiast ocalały właśnie te oddane na przechowanie prof. Orłowskiemu.

"Notatka historyczna" zamieszczona w "Chorobie głodowej" nie pozostawia w tym względzie żadnych wątpliwości: "W przewidywaniu szybkiej likwidacji resztek getta postanowiono w tempie przyspieszonym wykończyć materiał i przesłać maszynopisy na ręce prof. dra med. Witolda Orłowskiego, dyrektora II-ej Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniw. Warsz. celem uratowania zbiorowej pracy i przekazania jej światu. Za szczególną opiekę, okazaną przez prof. Witolda Orłowskiego przy zachowaniu cennych dla nauki dokumentów - składa Redakcja serdeczne podziękowanie". Ewidentnie autorem tych słów był, choć nie jest pod nimi podpisany, redaktor książki dr Emil Apfelbaum.

W wydanej w 1977 r. książce „Tajne nauczanie medycyny i farmacji w latach 1939-1945” pod red. doc. dr. med. Aleksandra Dawidowicza zajmująca się tajnymi studiami medycznymi w getcie Helena Balicka-Kozłowska pisze o badaniach nad „chorobą głodową”: „Prace zakończono i zdołano je przesłać na »tamtą stronę « krótko przed wybuchem powstania w getcie. (...) Maszynopis udało się uratować - przechował go prof. dr Witold Orłowski”. Nieco dodatkowych, ale bardzo ważnych informacji znajdziemy w tekście Ryszarda Zabłotniaka: „Na uwagę zasługuje fakt kilkakrotnego konsultowania prac naukowych z prof. Witoldem Orłowskim i składania u niego na przechowanie egzemplarzy maszynopisów. Współpraca była tym łatwiejsza, że autorzy w większości byli kiedyś uczniami prof. Orłowskiego. Profesor ocalił jeden z egzemplarzy »Choroby głodowej «, mimo że utracił w tragicznych dniach Powstania niektóre opracowania własne. On i dr Bronisława Konopacka przekazali do getta opracowane przez siebie tablice i zestawy preparatów”.

O tych kontaktach pisze też Jan Weremowicz w artykule "Działalność prof. dr. med. Witolda Orłowskiego w czasie okupacji", opublikowanym w 1968 r. w "Polskim Tygodniku Lekarskim". Dowiadujemy się, że "profesor W. Orłowski poprawiał prace naukowe lekarzy-Żydów, przynoszone Mu skrycie z getta".

Prof. Witold Eugeniusz Orłowski (1874-1966) to bez wątpienia jeden z najwybitniejszych lekarzy w historii polskiej medycyny. W latach 1907-18 był profesorem uniwersytetu w Kazaniu, gdzie do dziś gościom z Polski pokazywany jest jego gabinet z wiszącym na ścianie portretem. Nie wiemy, ilu żydowskich lekarzy było jego uczniami, w każdym razie na pewno byli nimi dr Julian Fliederbaum i ocalały z Zagłady dr Emil Apfelbaum. Bez wątpienia właśnie ten ostatni przekazał wiosną 1943 r. maszynopisy "Choroby głodowej" swojemu dawnemu profesorowi.

W uratowaniu maszynopisu miał udział także syn profesora Tadeusz (1917-2008), podczas okupacji student na tajnych studiach medycznych, a po wojnie również wybitny lekarz, profesor, członek rzeczywisty PAN, dyrektor Instytutu Transplantologii warszawskiej Akademii Medycznej. Informacje na ten temat ukazały się dopiero w 2002 r. w opublikowanym w "American Journal of Nephrology" artykule Shaula G. Massry'ego i Mirosława Smogorzewskiego "The Hunger Disease of the Warsaw Ghetto". Okazuje się, że ojciec, lękając się, że maszynopisy mogą wpaść w ręce Niemców przy jakiejś niespodziewanej rewizji, polecił synowi zakopać je na terenie Szpitala Dzieciątka Jezus. Gdy po wojnie dr Emil Apfelbaum zgłosił się po ich odbiór, Tadeusz Orłowski nie od razu je odnalazł, ale wreszcie mu się to udało.

"Tobie, Lekarzu-Żydzie, kilka słów uznania"

Książka ukazała się najpierw w Warszawie w 1946 r. Miała podtytuł "Badania kliniczne nad głodem wykonane w getcie warszawskim w roku 1942". "Redaktorem naczelnym" był dr med. Emil Apfelbaum. Niestety nie doczekał się publikacji, zmarł na atak serca 12 I 1946 r.

W liczącej 265 stron książce opublikowano "Słowo wstępne", napisane w październiku 1942 r. przez dr. Izraela Milejkowskiego. Oto jego koniec: "Tobie, Lekarzu-Żydzie, kilka słów uznania. Co mam Ci powiedzieć, Towarzyszu niedoli i drogi Kolego. Byłeś cząstką ogółu. Niewola, głód, wysiedlenie - wszystkie te postacie śmierci w naszym getcie zawisły także i nad Twoją głową. A Ty swoją pracą dałeś mordercom jedną odpowiedź. Odpowiedź ta brzmi: non omnis moriar". Do książki dołączono wstrząsające fotografie wykonane podczas badań i wielokrotnie potem reprodukowane. Najważniejsze było jednak udostępnienie samych wyników badań. Były to teksty: Józefa Steina "Anatomia patologiczna choroby głodowej", Juliana Fliederbauma "Spostrzeżenia u chorych głodujących", Anny Braude-

-Heller "Obraz kliniczny głodu u dzieci", Emila Apfelbauma-Kowalskiego (drugie nazwisko zapewne z podrobionej kenkarty) "Badania kliniczne nad patologią układu krążenia w wyniszczeniu głodowym", Michała Szejnmana "Obraz krwi w głodzie" oraz Szymona Fajgenblata "Zaburzenia oczne w przewlekłym głodzie". Poinformowano też, że śmierć czterech autorów "uniemożliwiła wykończenie ich prac". Zabrakło więc w tomie tekstu Mieczysława Kocena, dotyczącego badania szpiku kostnego w stanach głodowych, Mieczysława Rakszesa o badaniach skóry, Moryca Płonskiera o badaniach anatomicznych choroby głodowej u dzieci oraz Leona Blachera o krzepliwości krwi w głodzie.

W tym samym 1946 r., także nakładem Jointu, ukazało się francuskie tłumaczenie "Choroby głodowej". W USA angielska wersja "Hunger Disease. Studies by the Jewish Physicians in the Warsaw Ghetto" pod red. Myrona Winicka ukazała się dopiero w 1979 r. Znacznie jednak wcześniej, bo w 1966 r., badaniom nad "chorobą głodową" w getcie warszawskim poświęcił swą książkę "The Uses of Adversity. Studies of Starvation in the Warsaw Ghetto" amerykański lekarz dr Leonard Tushnet. Zaś w 1978 r. odbyło się w Nowym Jorku sympozjum naukowe, które było rodzajem hołdu złożonego uczestnikom badań - polskim Żydom.

Dziękuję Pani Elżbiecie Kindler-Jaworskiej za udostępnienie fotografii Witolda Orłowskiego, a Wydawnictwu Literackiemu za pomoc w nawiązaniu kontaktu z mieszkającym w Paryżu synem Emila Apfelbauma prof. Marianem Apfelbaumem, Jemu zaś za przekazanie fotografii Ojca. Zdjęcia wykonane w getcie w 1942 r. pochodzą z książki "Choroba głodowa"

Źródło: Duży Format
  • 19 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją