Masowe pobieranie odcisków palców trwa na Białorusi już po cichu od kilku miesięcy. W tym celu pełnoletni mężczyźni są wzywani na posterunki milicji bądź do wojskowych komisji poborowych, gdzie pobierane są od nich odciski.
- To zwykła sprawa. Milicjantom też pobiera się odciski palców, więc dlaczego inni obywatele mieliby być temu przeciwni? - uważa minister spraw wewnętrznych Uładzimir Naumau.
Według Naumaua akcja zbierania odcisków palców pomoże wreszcie wykryć sprawców nierozwiązanych przestępstw, w tym m.in. zamachu terrorystycznego z lipca zeszłego roku w Mińsku, w którym rannych zostało ok. 50 osób.
- Takie działania są sprzeczne z prawem. MSW korzysta z tego, że ludzie nie znają swoich praw - tłumaczy "Gazecie" Gary Paganiajła z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego. Na władzach krytyka nie robi jednak wrażenia. Minister Naumau zapowiedział już, że będzie się domagał wprowadzenia ustawy, na mocy której każdy pełnoletni mężczyzna będzie musiał mieć pobrane przez MSW odciski palców.
Źródło: Gazeta Wyborcza