Informację o śmierci kobiety podało o 20.10 kierownictwo kliniki, w której przebywała ona od siedmiu dni. Celem przewiezienia tam Eluany było kontrolowane przerwanie jej karmienia, co miało doprowadzić do jej śmierci. Nie spodziewano się, że nastąpi ona tak szybko. Mówiło się o 12-13 dniach.
Była nadzieja, że do tego czasu parlament przyjmie ustawę, zakazującą przerywania karmienia osób w stanie nieodwracalnej śpiączki. Kiedy nadeszła wiadomość o śmierci Eluany Englaro, nad ustawą dyskutowano w senacie. Jego przewodniczący wyraził nadzieję, że obrady będą kontynuowane.
Ubolewanie wyraził premier
Silvio Berlusconi, który w piątek próbował uratować życie kobiety, wydając specjalny dekret z mocą ustawy, nie zgodził się na to jednak prezydent
Giorgio Napolitano. Watykański minister zdrowia kardynał Javier Lozano Barragan powiedział, że modli się za duszę Eluany, a także o to, aby Pan Bóg przebaczył tym, którzy doprowadzili do jej śmierci.