http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Eluana Englaro nie żyje

IAR
2009-02-09, ostatnia aktualizacja 2009-02-09 21:06

Eluana Englaro nie żyje. 38-letnia kobieta, od siedemnastu lat pozostająca w stanie wegetatywnym w wyniku poważnego wypadku samochodowego, zmarła czwartego dnia po zaprzestaniu jej sztucznego karmienia. W listopadzie zgodził się na to Sąd Najwyższy.

Informację o śmierci kobiety podało o 20.10 kierownictwo kliniki, w której przebywała ona od siedmiu dni. Celem przewiezienia tam Eluany było kontrolowane przerwanie jej karmienia, co miało doprowadzić do jej śmierci. Nie spodziewano się, że nastąpi ona tak szybko. Mówiło się o 12-13 dniach.

Była nadzieja, że do tego czasu parlament przyjmie ustawę, zakazującą przerywania karmienia osób w stanie nieodwracalnej śpiączki. Kiedy nadeszła wiadomość o śmierci Eluany Englaro, nad ustawą dyskutowano w senacie. Jego przewodniczący wyraził nadzieję, że obrady będą kontynuowane.

Ubolewanie wyraził premier Silvio Berlusconi, który w piątek próbował uratować życie kobiety, wydając specjalny dekret z mocą ustawy, nie zgodził się na to jednak prezydent Giorgio Napolitano. Watykański minister zdrowia kardynał Javier Lozano Barragan powiedział, że modli się za duszę Eluany, a także o to, aby Pan Bóg przebaczył tym, którzy doprowadzili do jej śmierci.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':