Reportaż "Dzieci na bruku" oraz inne teksty Pereca Opoczyńskiego ukryto w 1943 r. w dwóch bańkach po mleku i schowano w piwnicy na Nowolipkach. Zamurowane przeleżały tam do 1950 r., gdy natrafiono na nie podczas prac ziemnych. Gęsto zapisane zeszyty stanowiły część tzw. Archiwum Ringelbluma - zbioru dokumentów z warszawskiego getta.
Perec Opoczyński urodził się 15 października 1892 r. w podłódzkim Lutomiersku w rodzinie chasydzkiej. Po śmierci ojca Perec został wysłany przez matkę - która marzyła, by został rabinem - do jesziwy w Łasku, a następnie do Kosowa na Litwie. W postępowej litewskiej jesziwie uczył się rosyjskiego i polskiego. Ta "nowoczesna" edukacja nie wszystkim się spodobała. W Lutomiersku okrzyknięto go "apikorsem", czyli odstępcą od wiary. Zniechęcony Perec postanowił wyuczyć się fachu. Bez powodzenia terminował u cholewkarza i w sklepie z bawełną. Wszędzie zarzucano mu brak zaangażowania. W końcu trafił do Kalisza,
do fabryki wyrobów tekstylnych. Zamieszkał w komunie żydowskiej młodzieży, która tak jak on wywodziła się z tradycyjnych rodzin chasydzkich, ale otwierała się na świecką - żydowską i nieżydowską - edukację i kulturę.
Po wybuchu I wojny Opoczyński został powołany do armii carskiej. Ranny trafił na cztery lata do obozu jenieckiego na Węgrzech, redagował tam jeniecką gazetkę. Po wojnie był nauczycielem hebrajskiego w Kłodawie. Tam też poznał swoją żonę Mindlę, z którą wyjechał do Łodzi. Przez krótki czas prowadził warsztat szewski. Potem dostał pracę w gazecie "Lodżer Tageblat"; drukował artykuły i poezje także w innych żydowskich pismach. W jego mieszkaniu zbierali się najwybitniejsi żydowscy artyści i twórcy.
Po stracie dwojga dzieci, które zmarły na polio, Opoczyński przeżył załamanie psychiczne. W tym stanie w 1935 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie zaczął współpracę z periodykiem wydawanym przez syjonistyczną partię Poalej Cijon. Nigdy jednak nie stanął na nogi pod względem finansowym. Wraz z żoną i synkiem Danczikiem (Danielem), który przyszedł na świat w 1935 r., wegetowali w wilgotnym mieszkaniu przy Wołyńskiej 21 - ulicy żydowskiej nędzy. Perec był zbyt dumny, by prosić o pomoc siostrę w Stanach Zjednoczonych.
Przy ul. Wołyńskiej zastała go wojna, a potem uwięziły mury getta. Dostał posadę listonosza, przez cały dzień rozwożenia listów ledwie zarabiał na chleb. Nie przerwał jednak swojej pracy pisarskiej. Opisywał to, co widział w getcie. Zmarł na tyfus w styczniu 1943 r. Nic nie wiadomo o losach jego żony i syna .
Przed II wojną światową Opoczyński opublikował tylko jedną książkę - prozę na motywach chasydzkich. Nie zdążył wydać wspomnień z okresu I wojny światowej i reportaży z życia warszawskich Żydów. Po II wojnie sumptem siostry Opoczyńskiego Riny Opper-Opoczyńskiej ukazał się w
USA zbiór jego opowiadań, reportaży, miniatur i poezji. W Polsce kilka jego wojennych reportaży (m.in. "Dzieci na bruku") wydał w 1954 r. w języku jidysz Bernard Mark. Duża część gettowej twórczości Opoczyńskiego znajduje się nadal w rękopisach przechowywanych w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie.