http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Berlusconi próbuje blokować śmierć Eluany

Tomasz Bielecki
2009-02-06, ostatnia aktualizacja 2009-02-06 15:32

Włoscy lekarze zaczęli dziś ograniczać ilość pokarmu podawaną przez sondę Eluanie Englaro. Prezydent Włoch nie chce zatwierdzić dekretu rządu Silvia Berlusconiego, który mógłby zablokować procedury prowadzące do śmierci Eluany.

ZOBACZ TAKŻE
Odcięta od sztucznego dożywania Eluana umrze w ciągu dwóch tygodni. Rząd Berlusconiego po długich debatach przyjął dekret, który na 60 dni zakazuje wszystkim lekarzom we Włoszech przerywania sztucznego żywienia i pojenia chorych w stanie śpiączki. Gdyby nie weto prezydenta Giorgia Napolitana dekret odebrałoby rodzinie 39-letniej Eluany Englaro prawo do zaprzestania działań lekarskich wobec córki, która jest w stanie wegetatywnym od 1992 r. Latem ub.r. rodzina Englaro wywalczyła prawo do odłączenia Eluany od sond karmiących przed sądem apelacyjnym w Mediolanie.

Rządząca centroprawica nie zdołała obalić werdyktu ani przed trybunałem konstytucyjnym, ani przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, który odmówił zajęcia się tą sprawą. Uchwalanie dekret rządu Berlusconiego, na który wczoraj otwarcie naciskał włoski episkopat oraz Watykan, szło po grudzie z powodu podziałów w koalicji rządowej. Przeciw pospiesznemu blokowaniu wykonania orzeczenie sądu protestowali byli postfaszyści z Sojuszu Narodowego oraz politycy populistycznej Ligi Północnej.

Decyzja Napolitana może doprowadzić do kryzysu politycznego, bo zdaniem rządu podpisywanie dekretów to funkcja honorowa i w zasadzie prezydent nie ma prawa odmówić. Dlatego niewykluczone, że prezydent Napolitano skieruje projekt dekretu do trybunału konstytucyjnego, a ten wykaże, że nie spełnia on wymogu "nagłości" dzięki któremu rząd może uchwalać obowiązujące przez dwa miesiące prawa (dekrety) bez uprzedniej zgody parlamentu. Włochy żyją sprawą Eluany już od wielu miesięcy.

Jeszcze wczoraj prokuratorzy w Udine, gdzie ma umrzeć Eluana, rozpoczęli śledztwo, które mogło zastraszyć lekarzy, ale dziś prokuratura generalna potwierdziła, że nie ma prawa i nie będzie kontestować orzeczenia sądu apelacyjnego w Mediolanie. Pod ośrodkiem opiekuńczym "Quiete" w Udine protestuje kilkuset działaczy katolickich, dla których odłączanie Elauny od sond karmiących jest "morderstwem".



Eluana stała się we Włoszech symbolem w konflikcie miedzy zwolennikami prawa do godnej śmierci i obrońcami świętości życia wspieranymi przez Kościół. Konflikt przyspieszył prace nad ustawą o testamencie biologicznym, w którym każdy mógłby określić, na jaki procedury lekarskie zgadza się po utracie świadomości. Kościół przekonuje, że o ile można rezygnować z uporczywej terapii odsuwającej i tak bliską agonię, to do dostarczanie jedzenia, wody i tlenu nie jest terapią, lecz formą naturalnej opieki nad chorym, którą należy kontynuować aż do stwierdzenia śmierci mózgowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne