http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pakistan: Porywacze grożą zabiciem Polaka

PAP
2009-01-30, ostatnia aktualizacja 2009-01-30 15:49

Porywacze grożą zabiciem polskiego geologa, który został uprowadzony cztery miesiące temu w pakistańskim Pendżabie - poinformował w piątek na swej stronie internetowej pakistański dziennik "Dawn".

Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego Polaka
Fot. Google Maps
Miejscowość Pind Sultani, w której znaleziono ostrzelany samochód zamordowanego...
Piotr Stańczak
Fot. dawn.com
Piotr Stańczak
Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski powiedział, że resort weryfikuje wiarygodność ultimatum postawionego przez porywaczy.

Porywacze Polaka grożą jego zabiciem, jeśli rząd Pakistanu nie spełni do 4 lutego ich żądań: wycofania sił bezpieczeństwa z terytoriów plemiennych i uwolnienia ich więzionych towarzyszy.

"Nie możemy dłużej czekać, gdyż rząd bardzo lekko podszedł do naszych żądań (w zamian) za uwolnienie polskiego geologa. Nasza Szura (rada doradcza) postanowiła zaczekać na pozytywną odpowiedź do 4 lutego wieczorem i w razie odmowy zabijemy go" - oświadczył rzecznik talibów z rejonu Darra Adamkhel, który zadzwonił w czwartek do redakcji dziennika "Dawn". Rzecznik, który przedstawił się jako Mohammad, podkreślił: "Nie interesuje nas okup. Chcemy tylko, by rząd zgodził się na nasze dwa, od dawna wysuwane żądania".



- Weryfikujemy wiarygodność doniesienia do dziennika »Dawn « i wiarygodność osoby, która je przekazała - podkreślił Paszkowski w rozmowie z PAP.

Rzecznik polskiego MSZ poinformował, że jednocześnie w resorcie obradował sztab antykryzysowy w tej sprawie, zwołany "w trybie natychmiastowym". Według niego jeszcze w piątek ma być zaaranżowana rozmowa szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego z ministrem spraw zagranicznych Pakistanu Shahem Mehmoodem Qureshim.

Ponadto - jak podał Paszkowski - MSZ chce, by odbyła się rozmowa ambasadora Polski w Pakistanie z pakistańskim ministrem spraw wewnętrznych, a z kolei w Polsce miałoby dojść do rozmowy ambasadora Pakistanu z szefem polskiej dyplomacji. Paszkowski podkreślił, że z informacji przekazanych przez stronę pakistańską, wynika, że "istnieje duże prawdopodobieństwo, że Polak zostaje przy życiu".

Rzeczniczka Geofizyki Kraków Magdalena Pachocka powiedziała w piątek PAP, że tylko polskie władze są władne wywrzeć ewentualny nacisk na rząd Pakistanu w sprawie pracownika krakowskiej spółki, któremu talibowie zagrozili śmiercią.

- Mamy informacje z mediów oraz z MSZ, które stara się uwiarygodnić te doniesienia i podjąć rozmowy na ten temat ze stroną pakistańską. Nie jesteśmy w stanie nic zrobić, w związku z tym, że żądania są skierowane do rządu pakistańskiego, a więc jedyną stroną do podjęcia jakichkolwiek nacisków, jeśli w ogóle, jest polski rząd" - powiedziała Pachocka. Zapewniła, że jej firma jest "w stałym kontakcie z MSZ". - Wiemy, że rozpoczęło rozmowy ze stroną pakistańską, żeby tę sprawę rozwiązać - dodała.

Pracownik Geofizyki Kraków został uprowadzony 28 września ok. 200 km na południowy zachód od Islamabadu. Uzbrojeni napastnicy zabili trzech towarzyszących mu Pakistańczyków. Obecnie - według dziennika "Dawn" - jest przetrzymywany w pobliżu granicy afgańsko- pakistańskiej. W połowie października ujawniono nagranie porwanego geologa, w którym przedstawił się on jako Piotr i apelował do pakistańskiego rządu o spełnienie żądań talibskich porywaczy.

Polak zajmował się obsługą aparatury pomiarowej. Geofizyka prowadziła w Pakistanie prace na zlecenie jednej z tamtejszych państwowych firm poszukujących gazu ziemnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':