http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Teksty

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Wyborcza.pl

Gazeta Wyborcza

Ewa Milewicz
2009-01-30, ostatnia aktualizacja 2009-01-29 19:47

To dobrze, że znaleźli się ludzie tacy, jak prezydent Lech Wałęsa czy abp Tadeusz Gocłowski, gotowi poręczyć przed sądem za prezydenta Karnowskiego. To dobrze, że sąd, nie sięgając nawet po to poręczenie, zgodził się, by Karnowski odpowiadał z wolnej stopy.



Niezależnie od tego, czy osiem zarzutów stawianych Karnowskiemu przez prokuraturę utrzyma się w sądzie, czy też nie - Sopot jest pomnikiem Karnowskiego. To miasto, oglądane regularnie co roku przez ostatnie kilkanaście lat, zmieniło się w sposób imponujący. Budowa tunelu pod jedną z głównych ulic w samym centrum trwała chwilę. Podobnie budowa nowego centrum miasta.

To wszystko toczyło się w kurorcie pełnym turystów niemal przewalających się przez plac budowy. Do tego nadmorska promenada i ścieżka rowerowa do Gdańska, zadbane ulice. Co roku można zauważyć zmiany.

Mimo że Sopot jest pomnikiem Karnowskiego (choć dworzec to rudera, a molo wymaga ciągłego remontu), Karnowski powinien zrezygnować z prezydentury miasta. I czekać, aż sąd powie, czy winien jest korupcji.

Miastem nie może rządzić człowiek, nad którym wisi tyle poważnych zarzutów. Wybory samorządowe są w przyszłym roku. Jeśli Karnowski zostanie do tego czasu oczyszczony, może w nich wystartować. I wrócić na cokół.

Ale dopiero wtedy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Brak komentarzy
W środę z ''Gazetą''
* Gazeta Dom
* Zdrowa środa: Urazy ortopedyczne