http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Baby zmieniły prawo. Reszta w rękach Sejmu

Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
2009-01-23, ostatnia aktualizacja 2009-01-23 12:48

Udało się. Nasza poprawka do ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy dziś trafiła w Sejmie do laski marszałkowskiej.

Autorka cyklu ''Przychodzi baba do pośredniaka'' przed warszawskim urzędem pracy
Fot. Grazyna Jaworska / AG
Autorka cyklu ''Przychodzi baba do pośredniaka'' przed warszawskim urzędem pracy
Napisały ją autorka cyklu " Przychodzi baba do pośredniaka" z Gazety - Praca i była minister pracy Joanna Kluzik- Rostkowska z PiS . Zmienia obowiązujący teraz przepis , który dyskryminuje część bezrobotnych. Chodzi o tych , którzy po stracie etatu miesiącami pracowali na umowie o dzieło. Gdy pracodawca nie chciał już jej przedłużyć , rejestrują się w urzędzie pracy jako bezrobotni. A tam okazuje się , że nie mają prawa do zasiłku jakby w ogóle nie pracowali.

Na czym polega nowelizacja?

- Umowa o dzieło będzie traktowana jak każda inna praca dająca prawo do świadczenia - mówi Joanna Kluzik - Rostkowska.

- Nie można dyskryminować ludzi, którzy radzą sobie na rynku pracy i od razu nie wyciągają do państwa ręki po pomoc.

Dziś ustawa o promocji zatrudnienia mówi wyraźnie: zasiłek przysługuje bezrobotnemu, jeśli przepracował łącznie 365 dni w ciągu półtora roku przed rejestracją, i to na etacie lub takiej umowie, od której pracodawca odprowadzał składki na fundusz pracy i ubezpieczenie społeczne. Tymczasem od umów o dzieło pracodawca składek odprowadzać nie może. Na dodatek nie może tego zrobić sam pracownik - nie przewiduje tego prawo. Czyli zatrudniony, który wielokrotnie przedłużał umowę o dzieło, pracował w siedzibie pracodawcy, w ściśle określonych godzinach i pod jego kierownictwem , był inaczej traktowany niż jego etatowy kolego, choć robił to samo.

Nowelizacja wprowadza umowę o dzieło do katalogu form zatrudnienia , które uprawniają do zasiłku. Po za tym bezrobotny będzie miał więcej czasu na decyzję czy sam radzi sobie na rynku pracy czy idzie do pośredniaka. Wydłużono do 36 miesięcy okres, w którym musi uzbierać 365 przepracowanych dni

- Nie będę zmuszana do rejestrowania się w pośredniaku i rezygnacji z pracy na umowę o dzieło tylko dla tego by nie stracić w przyszłości prawa do zasiłku - podkreśla Marta, pięćdziesiątka szukająca pracy po powrocie z USA. - Państwo też zaoszczędzi na zasiłku dla mnie.

- Dzięki nowelizacji świadczenie dla bezrobotnego potraktuje jako rozwiązanie na czarną godzinę- cieszy się Elżbieta, do niedawna przedszkolanka.

Więcej w sobotnim wydaniu ''Gazety Wyborczej''

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':