Takie wymagania już od września postawiło przed przedszkolakami Ministerstwo Edukacji. Zapisało je w nowej podstawie programowej.
MEN chce, żeby pięciolatek opanował kilkadziesiąt umiejętności. Poza standardowymi, jak "nawyki higieniczne" (np. umie poprawnie umyć zęby, samodzielnie korzysta z toalety), i takimi umiejętnościami, jak rozróżnianie strony lewej i prawej, znajomość pór roku, są bardziej zaskakujące.
Przykład: mówi płynnie, niezbyt głośno. Albo: w skupieniu słucha muzyki, w tym muzyki poważnej.
- W skupieniu? U nas w domu słucha się jazzu, ale synek zazwyczaj przy tym tańczy - dziwi się Małgorzata Góra z Warszawy, matka pięcioletniego Miłosza. - A w sprawie sposobu mówienia odbyliśmy właśnie konsultacje z nauczycielką. Obawiałam się, że Miłosz ma niedosłuch, bo strasznie głośno mówi. Ale dowiedziałam się, że większość dzieci krzyczy, by zwrócić na siebie uwagę w przedszkolnym tłumie.
Według MEN Miłosz powinien również wykazywać zainteresowanie malarstwem, rzeźbą i architekturą. W tym architekturą zieleni i wnętrz.
- To jakiś żart z tą architekturą, prawda? - pyta Małgorzata. - Jestem grafikiem, zabieram syna na wystawy. Oczywiście żywo na sztukę reaguje, ale trudno powiedzieć, by wykazywał większe zainteresowanie niż np. pozostawionymi za wycieraczkami samochodu ulotkami agencji towarzyskich. Ale architektura zieleni? Ha, ha, ha. Może to ma znaczyć, że nie wolno deptać trawników?
- Mnie to nie śmieszy, raczej przeraża. My będziemy z realizacji programu rozliczani - mówi nauczycielka z przedszkola na warszawskim Bemowie. I ocenia: - To tresura. Niewielu dorosłych sprostałoby tym wymaganiom.
Krystyna Tiereszko, przedszkolanka z warszawskich Bielan: - Jak realizować te absurdy? Mamy z dziećmi urządzać domy lalek na różne sposoby czy projektować fachowo ogrody? I po co?
Według podstawy pięciolatek ma "podejmować rozsądne decyzje", np. "nie ściągać czapki na mrozie".
Tiereszko: - Co innego wymagać od dziecka rozumienia, a co innego trzymania się sztywno reguł. Dziecko rozumie, że jak zimno, to musi nosić czapkę. Ale kiedy wyjdzie w grupie na dwór, od razu zaczyna rzucać tą czapką w kolegę. To co? Zaliczył czy nie zaliczył?
- Nowa podstawa dla przedszkoli ma wyśrubowane wymagania wychowawcze - przyznaje Urszula Wojsław-Kozłowska, wicedyrektor wydziału ds. wychowania przedszkolnego w kuratorium w Kielcach.
Jak nauczyciele mają wzbudzić w przedszkolakach zainteresowanie architekturą zieleni?
- Można dzieci wyprowadzić na wycieczkę i pokazać elementy krajobrazu - mówi dyr. Wojsław-Kozłowska.
A architektura wnętrz?
- Nie wiem... To już zależy od gustu nauczyciela.
Ale dyrektor uspokaja: - Wizytatorzy wiedzą, że z każdego dziecka ideału zrobić się nie da. Niech się nauczyciele nie martwią, będziemy roztropni.
W MEN nie znalazłam wczoraj nikogo, kto wytłumaczyłby, jak rozumieć tę podstawę.
Co każdy przedszkolak umieć powinien? Ministerialna podstawa określa 65 umiejętności. W tym: • stara się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym, gramatycznym, fleksyjnym i składniowym • przejawia zainteresowanie wybranymi zabytkami i dziełami sztuki • w skupieniu słucha muzyki, w tym muzyki poważnej • wykazuje zainteresowanie malarstwem, rzeźbą i architekturą • mówi płynnie, dostosowując ton głosu do sytuacji • podejmuje rozsądne decyzje i nie naraża się na niebezpieczeństwo wynikające z pogody • dba o osobiste rzeczy i nie naraża ich na zgubienie lub kradzież (w miarę samodzielnie radzi sobie w sytuacjach życiowych