- To najlepszy
samochód, jaki dotąd zbudowaliśmy - zachwalał w Detroit Bob Carter, wiceprezes amerykańskiego działu Toyoty. Nowy Prius ma silnik o pojemności 1,8 litra, ale zużywa średnio niespełna 4,7 litra benzyny na 100 km. To o jedną dziesiątą mniej niż w dotychczasowej wersji tego auta, które już jest w
USA i UE na czele listy pojazdów zużywających najmniej paliwa. Prius zawdzięcza to napędowi hybrydowemu, czyli połączeniu silnika spalinowego z elektrycznym.
Nowego Priusa, którego sprzedaż zacznie się za kilka miesięcy, jako pierwsze
auto świata będzie można wyposażyć w zdalnie sterowaną klimatyzację, zasilaną z baterii słonecznych na dachu auta. Dzięki temu można oszczędzić benzynę, bo klimatyzacja działa przy wyłączonym silniku. Wracając do zaparkowanego auta, kierowca pilotem ustawi temperaturę wnętrza, jeszcze zanim otworzy drzwi i uruchomi silnik. Przy konstrukcji auta Toyota opracowała w sumie 1000 patentów.
Japoński koncern zamierza produkować 400 tys. nowych priusów rocznie, po raz pierwszy także w USA. Dotąd przez 12 lat Toyota sprzedała 1,7 mln dwóch wersji tego modelu.
Japończycy szykują taką ofensywę aut hybrydowych, bo konkurencja nie zasypia gruszek w popiele. Auta z napędem hybrydowym dla Amerykanów chce produkować Volkswagen w nowych zakładach, które w 2011 r. mają ruszyć w stanie Tennessee. Ford przedstawił w Detroit ulepszoną wersję modelu Focus z napędem hybrydowym i na 2012 r. szykuje nowe hybrydowe auto. General Motors stawia na hybrydowe auto Chrysler Volt, z akumulatorami zamówionymi właśnie od koreańskiego
LG. Sprzedaż Volta w USA zacznie się w przyszłym roku. Hybrydowe auta w USA od 2011 r. chce też sprzedawać chińska firma BYD. W
motoryzacji jest nowicjuszem, ale w USA ma mocnego partnera - spółkę Warrena Buffeta, najbogatszego człowieka świata, znanego z bliskich stosunków z rządzącymi teraz USA Demokratami.