http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jakie podwyżki dla nauczycieli?

Aleksandra Pezda
2009-01-13, ostatnia aktualizacja 2009-01-13 10:13

Rząd obiecał nauczycielom 10 procent podwyżki w 2009 r. A ile naprawdę dostaną? Dwa razy po 5 proc. - pierwsza podwyżka od stycznia, a druga od września.

Budynek Ministerstwa Edukacji Narodowej
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Budynek Ministerstwa Edukacji Narodowej
W rezultacie w 2009 r. średnia miesięczna podwyżka nauczycielskiej pensji wyniesie 6,75. Czy to znaczy, że rząd nie dotrzymał obietnicy o 10-proc. podwyżkach? Nie dotrzymał, jeśli weźmie się pod uwagę tylko pierwsze osiem miesięcy roku - wtedy nauczyciele będą dostawali jedynie o 5 proc. więcej w stosunku do płac z 2008 r. Ale już od września, przez cztery ostatnie miesiące roku 2009 r. ich pensje będą wyższe od ubiegłorocznych o 10,25 proc.

Od czego zależy pensja nauczyciela

Przede wszystkim od wykształcenia. Najwięcej zarabia nauczyciel z wykształceniem wyższym i przygotowaniem pedagogicznym. Potem - od stopnia awansu zawodowego. Im wyższy, tym i pensja wyższa. Są cztery stopnie awansu: nauczyciel stażysta, kontraktowy, mianowany i dyplomowany. Tyle, jeśli chodzi o wysokość zasadniczej pensji nauczyciela.

Do pensji podstawowej trzeba jednak doliczyć kilkanaście dodatków, które mogą stanowić nawet jedną trzecią całego wynagrodzenia. Niektóre dodatki są wyliczane procentowo od pensji zasadniczej, więc jej podwyżka od razu podnosi całą wypłatę. Wysokość pewnych dodatków określa karta nauczyciela, inne zależą od woli samorządów. Podstawowe to: stażowy (określony ustawą) - należy się po czterech latach pracy, wynosi 1 proc. pensji za każdy przepracowany rok (maks. 20 proc.); wiejski (określony ustawą) - za pracę w miejscowościach do 5 tys. mieszkańców (do 10 proc. pensji zasadniczej, chyba że samorząd ma większe możliwości). Pensję może podnieść też dodatek motywacyjny (m.in. za opiekę nad organizacją młodzieżową albo za przygotowanie olimpijczyków). Jego wysokość określa samorząd, regulaminy piszą samodzielnie szkoły, w niektórych dostaje go każdy nauczyciel, w innych tylko niektórzy. Kwota dodatku wynosi od 30 zł w małych miejscowościach do tysiąca złotych w dużych miastach. Kolejny dodatek - funkcyjny; dla dyrektorów i wychowawców. Jego wysokość też zależy od samorządów. Dyrektorzy dostają od 100 zł do ponad 2 tys. zł; wychowawcy - zazwyczaj od 20 do 200 zł. Są też m.in.: trzynasta pensja, płatne nadgodziny, dodatek za pracę w trudnych warunkach albo nocą (np. w internacie).

Wszystkie te zasady, spisane w ustawie karta nauczyciela, uważane są przez oświatowe związki zawodowe za wywalczone i trwałe przywileje. Rząd PO-PSL ich nie naruszył. Ale zmienił proporcje wynagrodzeń.

Stażystom najwięcej

Bo rząd PO-PSL konsekwentnie największe podwyżki daje początkującym nauczycielom. Chodzi o zachęcenie i zatrzymanie ich w zawodzie. Premier Tusk mówi o nauczycielach "sól tej ziemi". Tymczasem co roku z zawodu rezygnuje ok. 75 proc. początkujących.

Już w 2008 r. stażyści i nauczyciele kontraktowi dostali średnio po 200 zł brutto podwyżki, a ich starsi koledzy po ok. 185 zł brutto. W tym roku różnice będą większe.

Według wyliczeń MEN średnia płaca nauczyciela stażysty od września 2009 r. (czyli po drugiej podwyżce) wzrośnie o 586 zł brutto, nauczyciela kontraktowego - o 412 zł, mianowanego - o 316 zł, dyplomowanego - o 381 zł. Średnie pensje będą wówczas wynosiły (brutto):

nauczyciel stażysta - 2 287 zł

nauczyciel kontraktowy - 2 538 zł

nauczyciel mianowany - 3 293 zł

nauczyciel dyplomowany - 4 208 zł

Te średnie płace są jednak nieadekwatne do zarobków zwłaszcza najmłodszych nauczycieli. Ponieważ są w nie wliczone wskaźniki każdego z kilkunastu dodatków płacowych, mimo że nie każdy dodatek przysługuje każdemu nauczycielowi. Np. stażystom wlicza się do średniej wskaźnik z dodatku stażowego i nadgodzin, chociaż ani do jednego, ani do drugiego w rzeczywistości nie mają prawa.

Kolejna nowość - rząd zapisał w ustawie karta nauczyciela, że samorządy będą musiały rozliczać się przed Regionalną Izbą Obrachunkową z tego, czy zarobki nauczycieli na ich terenie rzeczywiście osiągają wyznaczoną w ustawie średnią. Dotąd było tak, że w niektórych regionach nauczycielskie płace do średniej nie dochodziły. Rząd chce zmusić samorządy, żeby już tak nie było. Jeśli na koniec roku okaże się, że płace nauczycielskie były zaniżone - mają zostać wyrównane. Ale jest problem - nie wiadomo, jak RIO ma to sprawdzać i nie ma żadnych sankcji na te samorządy, które się z zadania nie wywiążą.

Ale to średnia. Ile dokładnie dostaną nauczyciele, okaże się dopiero po podpisaniu rozporządzenia o pensjach minimalnych - na to minister edukacji ma miesiąc po przyjęciu przez Sejm ustawy budżetowej. Zazwyczaj nauczycielskie podwyżki MEN podpisuje w marcu. A samorządy wypłacają je po miesiącu, z wyrównaniem od stycznia.

Ile dostanie nauczyciel po podwyżkach

Pensja zasadnicza (brutto) nauczyciela z wyższym wykształceniem pedagogicznym

teraz

nauczyciel stażysta - 1 418 zł

  • 1
  • 1
  • 120 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':