Dyrygent Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy podsumował jej 17. finał. - Polacy, jesteście wspaniali i zrobiliście świetną robotę - mówił na konferencji prasowej szef Orkiestry.
W zeszłym roku dzień po finale Orkiestra miała ponad 30,1 mln zł (po zamknięciu aukcji doszły jeszcze 2 mln zł). Tym razem były obawy, że to będzie kryzysowa Orkiestra - mniej sponsorów, mniej koncertów. Ale
Jurek Owsiak pokonał kryzys i znowu pobił rekord.
Ogłoszona wczoraj suma będzie jeszcze wyższa, gdy skończą się internetowe aukcje. Ich hitem jest porsche Agaty Kuleszy, które aktorka wygrała w "Tańcu z gwiazdami". Wczoraj po południu oferowano za nie 255 100 zł, ale do końca licytacji zostało pięć dni. Za rekordowe kwoty sprzedano
złote serduszka nr 1 i 2. O "jedynkę" walczyły zaciekle dwie firmy. Ostatecznie pierwsze serduszko poszło za 1 mln 10 tys. zł do firmy Consus z Torunia, a Tom-Bud Developer z Łodzi kupił za milion to drugie.
Zebrane pieniądze zostaną przekazane na program wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci. - Wystarczy na wszystko, o czym myśleliśmy. Na sprzęt z najwyższej półki, na szkolenia pediatrów - wyliczał Owsiak.
Pytany, czy wciąż ma jeszcze siłę, by nakręcać Orkiestrę, odparł bez wahania: - Nie wiem, co żona dolewa mi do herbaty, ale energii mam więcej niż 17 lat temu. Nasza siła tkwi w tym, że w fundacji wszyscy się znamy, szybko możemy podejmować decyzje. To, co nas zabija, to urzędnicza biurokracja.
I urzędnikom na konferencji się dostało. Owsiak odniósł się do słów Grzegorza Schetyny. Wicepremier podczas wizyty w Legnicy zapowiedział, że
MSWiA będzie pilnować przekazywania szpitalom i przychodniom pieniędzy zebranych w czasie finału. - Bardzo intensywnie uzgadnialiśmy z fundacją Jurka Owsiaka formuły i procedury. Wszystko było w porządku i dalej będziemy to robić - mówił Schetyna.
- Panie wicepremierze, niech pan lepiej skontroluje swoich urzędników. Ich idiotyczne traktowanie przepisów wypacza wszystko, wypacza całą ideę wolontariatu i zbierania pieniędzy - skwitował Owsiak.
Rzeczniczka prasowa MSWiA Wioletta Paprocka zapewnia, że Schetyna chwalił WOŚP i nie ma do niej zarzutów, a wicepremierowi chodziło o to, że fundacja będzie przechodziła taką samą kontrolę, jak wszystkie inne organizacje. - Po prostu czekamy na sprawozdanie - powiedziała Paprocka.
Sztaby WOŚP na rozliczenie się z zebranych pieniędzy mają czas do końca lutego.